sobota, 29 czerwca 2013

Sparing z Tau

Dzisiaj taki luźny battlereport ze spotkania z nowymi TAU. bitwa odbyła się jak dobrze pamiętam 9 czerwca, ale dopiero teraz zamieszczam materiał, miał być w czwartek, ale z powodu nie najlepszej kondycji psychofizycznej nie mogłem przebywać w pobliżu komputera, dzisiaj już mi lepiej dlatego wrzucam filmik:




od razu zaznaczam to opinia o dexie TYLKO na podstawie gry i rozpiski przeciwnika,
NIE na podstawie dokładnej lektury książki ( tylko przekartkowałem go wtedy ).

Dodam jeszcze pewną zależność na przyszłość. nowe posty ( w większości wideo ale nie zawsze - chodzi o czas, filmiki na YT wrzucają się u mnie pół dnia:/ nie wiem czemu ) będą pojawiały się mniej więcej raz w tygodniu, najszybciej raz na 3-4 dni najpóźniej raz na 10 dni. dlatego tydzień jest taką dobrą granicą. to znaczy że jak dzisiaj będzie filmik to następny najwcześniej w środę/czwartek wieczór a najpóźniej na przyszłą środę. ja wiem że to może wydawać się strasznie odległy termin (ale zostawiam sobie furtkę na lenistwo i poważne sprawy zawodowe (grind kredytów na E-50 i  expa na Jagdpanzera E-100 :P ), ale przynajmniej jakoś to usystematyzowałem i teraz już nie porzucę mojego blogasqua i będę na bieżąco coś pisał ( w takich odstępach czasowych jak podałem ) przy dłuższej przerwie ( tej 10 dniowej ) będę się chociaż dzielił jakimiś ciekawymi linkami, albo śmiesznymi obrazkami z komputera (hi hi) więc nie zapominajcie o mnie i czasem tu zajrzyjcie.

niedziela, 16 czerwca 2013

O Story of the month raz jeszcze

Jak zwykle w chyba najwolniejszym tempie ( zastanawiam się czy ktoś pisze ode mnie wolniej, może zrobić z tego znak rozpoznawczy, wrota smoczego lasu, piszę wolniej niż rosną tutaj drzewa ! ) wrzucam kolejną wideo recenzje, temat już nie nowy ale moim zdaniem wart przyjrzenia się bliżej.


środa, 3 kwietnia 2013

Story of the Month

Z dumą prezentujemy najjaśniejsze perełki wyselekcjonowane z pierwszego roku istnienia Story of the Month.


Zapraszamy do ściągnięcia naszej antologii opowiadań osadzonych w czterdziestym millenium.
Story of the Month


Czym jest SotM? Zwykłym konkursem? Z całą pewnością nie. Jest to idea. Przez naszą działalność chcemy pokazać, że w Polsce jest wielu zdolnych ludzi potrafiących pisać opowiadania. Świat Warhammera 40.000 jest naszym hobby, pasją i czymś, czemu poświęcamy dużą część naszego życia. Dzięki Story of the Month dajemy innym możliwość wczucia się w twórców tego świata, którzy mogą dodać do niego barwne historie i postacie nie ustępujące nawet na krok tym stworzonym przez autorów ze stajni Black Library. Tym właśnie jest Story of the Month – możliwością tworzenia, ekspresji. Szansą na wykazanie się kunsztem pisarskim dla absolutnie każdego.
Jeśli opowiadania zamieszczone w antologii Cię zainteresują, zachęcamy do zapoznania się z resztą prac, które możesz ściągnąć na stronie SotM


No i oczywiście jeśli czujesz się na siłach, spróbuj wystartować w kolejnej edycji naszego konkursu – prócz wiecznej chwały czekają również nagrody książkowe od Fabryki Słów i Paradoksu. Zarejestruj się na największym w Polsce forum o Warhammerze 40.000 - Gloria Victis i pisz śmiało!
Idąc z duchem czasu zachęcamy też do polubienia fanpage’a SotM na FB

czwartek, 14 marca 2013

Rzut Okiem - Chaos Daemons 6ed codex

Cześć
Wybaczcie tak długą przerwę.. ale z chorobą i prokrastynacją się nie wygra ( choroba I prokrastynacja, jako 2 osobne rzeczy :P ) ale już wróciłem i znowu coś skrobnąłem, mam waszakrze o czym bo moja armia właśnie dostała update :juhhhuXD .. chociaż momentami buuuu;_;
zresztą co ja będę pisał, lepiej posłuchać, oto filmik:



O oto wspominany batte report

rozpiska (1600 pkt. )
Great Unclean One
master lvl 3
2 x Greater Reward

Herald Nurgle
Greater Reward
Greater locus of fecundity
Psyker lvl 1

Herald of Tzeentch
Greater Reward
Psyker lvl 2

Karanak

12 x pink horrors

11 x plaguebearers

10 x daemonette

12 x flesh hounds

4 x beastes of nurgle

Daemon Prince of Nurgle
Warp Forge Armour
Daemonic Flight
Greater Gift
Exalted Reward
Psyker lvl1

przeciwnik (Sir BuBu )
Crimson Fists ( Kapitan na motorze z fistem i artificer armour, do tego motorki, 10 x sniper scouts, 2 x land speeder, thunderfier canon, librarian + 5 x assault terminators ( młotki ) land raider ( zwykły ) 5 x sternguard veterans w drop podzie chyba tyle )

moce kulnąłem w miarę oko ( poza tym że Wielki Nieczysty zamiast 1,2,3 z biomancji miał 4,5,6 KU4W4 !! horrory w dipie ( stwierdziłem ze spadną niczym w starym dexie w najmniej oczekiwanym miejscu i czasie i se popestkuja conieco ) nurglowcy tez w DS, z buta nigdzie nie dojdą, a tak spadną, utrzymają się i "może" coś zaszarżują ( z heraldem do CC maja szanse zabić / dobić coś miętkiego ) Gret Unclean One tez w dipie to z buta nie dojdzie, na stole pieski, bestie, skampione demonetki i prosiak

misja annihilacja / purge the alien

prosiak wzbija się w niebiosa, leci maxa ląduje na nieświeży oddech od wroga w ruinkach, żeby w 2 turze go zjeść, pieski scout move + ruch, bestie sapią, demonetki dyskretnie podłażą, rzuciłem efekt na warp storm table: storm of fire, nurglaki się uratowały ale strzeliło do techmarina (chociaz się wysejwował)
i teraz najważniejsze. w 1 turze spadł mi Daemon Prince, z quad guna dostał i SNIPERZY zrzucili go na ziemię ( tak..trafili kilka razy na 6.. zranili.. a ja tego nie zdałem !! ), gały i 2ki na coverze/invie, spał na ziemie ( 1 na grounded test, wylądował na szczęście miękko ale już melta go poprawiła .. oczywiście ZNOWU nie zdałem covera na 3+ Hrm ) wiec w pierwszych minutach 290 pkt poszło się pierdolić
fakt skopałem, nie rzuciłem nim sobie iron arm i nie podbiłem T.. stwierdziłem ze po co..przecież i tak na 6 mnie trafia.. jeden quad mnie nie zabije..przeciież mam covera na 3+ luz.. nic mi nie zrobi...
jak bardzo się myliłem...

spadli weterani ariergardy, spalili demonetki ( totalnie o nich zapomniałem.. zresztą, co mi po coverze jak to ciężki palnik Hrm ) przeżyły 2 Hrm
moja tura spadają horrory, guo i nurglaki
horrory robią cuda ( misfortune na motory, prescience z diwinacji wiadro pestek.. i co ? umiera 1 motor reszte odbija kapitan z artiFIUTcerka.. nawet kurna z przerzutem udanych Hrm zcząłem się poddawać ) pieski nie sięgnęły 7 cali szarzy na sternów wiec rozwaliły z karnakiem dropa ( w zasadzie karnak go zglanował ) , 2 demonetki zabiły 1nego sterna ( sukces !! Drwiący ) guo walnał z haemorrhage i coś zabił ( w ogóle ta moc mi się sprawdzała )
w tak zwanym międzyczasie landek przeciwnikowi zawiesił się na konarze i utknął w cholerę daleko..ale na tyle blisko żeby libra z null zone ( którego nie mogłem blokować Hrm ) skutecznie mnie zniechęcił do gry, takim sposobem spalił mi z (2x ciężki palnik ze speederów) plaguebearers ( fnp nie pomógł :(  Smutny ) dobił z czegoś tam innego,
jego tura, sterni palą horrory, potem je szarżują i zabijają ( znaczy horrory sypia się z instability o tak) motorki zaszarżowały pieski, o dziwo te odporne były na ostrzał... pieski nieźle sobie poradziły.. mimo ze to one zgarniały szarżę.. ale został kapitan i 1 motor.
w kolejnej turze -1 do inva na tabeli przesądziło o grze, mimo ze pieski dobiły motor i wbiły ranę na szefie posypały się z instability ( rzut to 5 i 6 Hrm )
w mojej został mi guo, karnak, i żabki nurgla które nigdzie nie doszły i nic nie zrobiły.. wylosowałem teraz +1 do inva ( ale teraz to juz hooy jak to mówią Drwiący ) guo zjadł kapitana, nastepna ture przeżył i zjadł sternów którzy nie zdazyli uciec
w międzyczasie motorki złamały liderkę i uciekły żeby z kolei zgarnąć moją szarżę.. ale to tam nie ważne.

skrewiłem wystawienie

żabki o ile w ogóle to do DSa.. nigdzie same nie dojdą, a jak przeciwnik do mnie nie idzie to lipa
latający MC w Dsie albo wylatuje z rozpiski, za szybko spada.. bez sensu.. (znaczy wiem że to jest megamotzne, ale po prostu jestem parówa i nie radzę sobie z tym.. w ogóle kurwa ciężko radze sobie czymś co nie jest z Fenris :P )
guo okej, ale tez tylko w DSie i to na mało mobilne armie, inaczej jest za wolny i nie dojdzie, ale z biomancją jest syty w CC.
Bije na 3+ i potem na 2+ z rerolem.. słodko Uśmiech
horrorki są śmieszne, z heraldem wprawdzie drogo wychodzi ale nie jest źle, kupa śmiechu i jeszcze więcej pestek. Myślałem o wystawieniu na stole i wychylaniu tylko 1nego horrora ale nie miałbym zasięgu, tak myślę
pieski są super, z karnakiem to już w ogóle miód, mimo ze ap- to i tak w SMów karały Uśmiech najbardziej 2W przeciwnika bolały, może i podatne na instant, ale nie wszędzie jest ta siła 8.

daemonic instability to jest coś co najbardziej boli te armie.. kara to niemiłosiernie.. kurde jakby od tego sejwy były..albocoś.. no dramat

muszę się nauczyć tym grac.. a przede wszystkim dowiedzieć sie jak trzeba grac flying MC.. bo póki co nie umiem.. na wszyskie gry FMC w 6 ed. tylko raz doleciał do cc ;_;


To tyle
Do następnego 

piątek, 18 stycznia 2013

OLD NEWS ROCKS !!

Jako że stare newsy są w dechę zapraszam na recenzję rulebooka 6ed warhammera 40.000 ( i przy okazji samej edycji, nie tylko książki ) Ten filmik również należy do takich wstępniaczków, ale powoli powoli zacznę się wyrabiać :)
Mam nadzieję że daję radę
Njoy :)

poniedziałek, 14 stycznia 2013

Reaktywacja 2013 !!

Po pół roku smutnej przerwy wynikającej z zaniedbań i zaniechań
Blog WROTA DRACHENWALDU od 2013 roku przybiera formę video bloga,
( w każdym razie wzbogaci się o treść wideo :)  a to jest pierwszy tegoroczny materiał.
Oczywiście nie jest super jakościowo, nie jest idealnie edytorsko, nawet treść nie jest w 100% doskonała. Ale bądźcie wyrozumiali dla debiutu i wiedzcie że z każdym następnym materiałem wideo będzie tylko lepiej ( mam nadzieję :) ) Ten film ma w zasadzie przypomnieć o tym że żyję ( trochę ) blog nie umarł ( znaczy umarł ale powstał z martwych oby nie na chwilę ) i pokazać w jakim kierunku zmierza ( i like where this thread is going :P )
W tym odcinku Na tapetę idzie styczniowy white dwarf i modele nowych dark angelsów.
Z dniem publikacji tego filmiku codex jest już do kupienia, więc zasady też są znane, ale tutaj je pominąłem, opisze je (o ile w ogóle) kiedy już się jako tako ograją.
Zapraszam do oglądania i komentowania.
Dzielcie się negatywnymi replajami i pozytywnymi karmieniozwrotami !


środa, 4 lipca 2012

Nastał Koniec ( oblężenie Kalak Patra ) + pierwsze wrażenia nowej ed.





Ostatniego dnia, miesiąca wosul, siły Imperium po wielu klęskach na polu bitwy przypuściły ostateczny szturm na zajętą przez chaos część stolicy. Wyruszyli przed świtem, przypuszczając atak pod osłona nocy, w błekitno szarym półmroku słychać było prace silników ciężkich pojazdów i złote dzwony Adeptus Mechanius które rozbrzmiewały każdego dnia tuż przed świtem. Teraz grały do ataku, dzwoniąc i dodając otuchy maszerującym wojskom.Gwardia Imperialna ze 128 regimentu Turańczyków maszerowała w regularnych kolumnach, między nimi ciężkie pojazdy, czołi Leman Russ, samobieżne wyrzutnie Manticore i chimery, jednak najiekszy między nimi był Potężny Stormblade, czołg tak wielki że mieścił się tylko na głównej autostradzie... jego potężne działo zdolne dezintegrować całe budynki było gotowe do uzycia...
W zdecydowanie mniejszej liczbie stawili się też wojownicy izby milicyjnej Ordo Malleus, szarzy rycerze w przypylonych już przez pył i gruz pancerzach nie lśnili tak jak zwykle, maszerowali ze stoickim spokojem górując nad zwykłymi ludźmi, ich pojazdy na flankach, broniły skrzydeł kolumny. Wśród nich resztka ocalałych wojsk sił planetarnych, oddziały Skitari i inne wojska AdMech. Był tam nawet potężny Baneblade.
Z tyłu za nimi wszystkimi w formie tylnej straży wyruszyła grupa uderzeniowa kosmicznych wilków. działa szurmowe Vindicator idealnie nadające się do walki miejskiej jechały póki co bezpiecznie z tyłu. Większość Kosmicznych Wilków czekała jednak w odwodzie, na orbicie, żeby uderzyć w odpowiednim momencie, niczym skalpel, wycinając chorą tkankę...

Nie wiadomo kto oddał pierwszy strzał, kto pierwszy dostrzegł kogo, ale momentalnie rozpętało się prawdziwe piekło, w chmurach czarnego dymu płonących wraków i kompleksów mieszkalnych nikt nawet nie zauważył że wzeszło słońce. Pożeracze światów dawo już wysiedli ze swoich transporterów które wąskimi uliczkami dowiozły ich na miejsce rzezi. Precyzyjny ostrzał z dziesiątek karabinów laserowych położył wielu, jednak wystarczająca ilość Berserkerów dobiegła celu żeby porąbać cały pluton gwardii na kawałki. Nad miastem gurowały dwa wielke kształty, ot nowe dzieci Szalonego Meka, jeszcze straszniejsze i jeszcze potężniejsze niż poprzednie.
Ogromne Stompy, Gorker i Morker, siały śmiercionośny ostrzał w każdym kierunku, żaden żołnierz imperium nie mógł być bezpieczny.  Kanonada ogromnych dział równała z ziemia całe osiedla. wtórował mu szalony śmiech Mekanika, puszczany z ogromnych megafonów.
Z ruin i okopów w głębi miasta padały strzały, to strzelali renegaci.
Zdrajcy i straceńcy, zbieranina wyrzutków i szaleńców, zarówno z sił obrony planetarnej, lokalnej milicji jak i nawet Turańczyków. Wszyscy teraz obrócili się przeciwko dawnym towarzyszom wspierając ich zdaniem tego który się nad nimi zlitował Lorda Bubonicusa. Gdzie był Imperator kiedy znosili trudy walki, kiedy umierali, kiedy cierpieli niewyobrażalne męczarnie, kiedy trawiły ich choroby. Wteyd pojawił się on... herald litościwego boga, który ulżył ich cierpieniom, teraz nie czuli już nic.. Tylko chęć zemsty na swoich byłych współbraciach.
Zaraz potem z ogromnym hukiem na ziemie spadły kapsuły desantowe.
Ryk ich silników był zwiastunem nadchodzacej śmierci. To wreszcie przybyły kosmiczne wilki,  Część drop podów stanowiły kasuły typu "deathstorm" przewożące ładunek chyba bardziej śmiercionośny niż 10 kosmicznych marines. kilkanaście dział które w ułamku sekundy po dotknięciu ziemi przez drop poda wypluwały ogień w każda stronę tworząc wielkie wyrwy w szeregach przeciwników.
Zaraz po wilkach przybyły demony, z trzaskiem wyładowań i błyskiem otwieranego portalu, na którego od samego patrzenia bolała głowa i mieszały się zmysły. wylała się horda pomiotów immaterium. wrzeszczące i zmieniające kształcy strachulce, niosący zarazę jednoocy posłańcy Nurgla, potezne demony wielkie niczym czołg i wreszcie pojawił się On, Sam Lord Bubonicus, Zagłada Stygies, w otoczneiu swojej gwardii jeźdźców zarazy ruszył na wroga, jakiekolwiek pociski zdawały się nie wyrządzać im krzywdy...

Jednak Siły Imperium były dobrze przygotowane. turańczycy wykorzystali gruzy i wraki do stworzenia kilkuset metrów barykad, dających im ochronę przed pociskami wroga.
Szarzy Rycerze również mieli asa w rękawie, na orbicie już od kilku dni stacjonował okręt uderzeniowy Lex Talionis  który przyleciał prosto z Tytana. Miał ostrzelać ciężkie pojazdy Lancą energetyczną. Jednak wskutek zagłuszania sygnałów przez stację przekaźnikową która była w rękach porzeraczy światów stała się tragedia. Wiązka Lasera trafiła w Stormbladea Turańczyków, annihilując go w kilka sekund.. Eksplozja była tak potężna że pochłonęła w ogniu większość sił 128 regimentu.  Cała dzielnica praktycznie wyparowała.. został tylko ogromny krater...
Przeżyli tylko ci którzy byli pod ziemią, przedzierając się w tajemnych tunelach i kanałach na tyły Zdrajców, Ten atak totalnie zaskoczył heretyków, Turańczycy zastali ich nie przygotowanych na coś takiego i szybko wykorzystali tą sytuację ostrzeliwując ich z ciężkich granatników.
Brak tak znaczącej maszyny w arsenale Imperium był bardzo odczuwalny. Atakujący nagle przeszli do obrony, musieli zdwoić swoje wysiłki. Jednak to doprowadziło do lekkomyslności wrogów Imperium. Berserkerzy i orkowie czując wiszące w powietrzu zwycięstwo biegli przed siebie nie bacząc na nic. Tym sposobem Orkowie o mało nie stracili jednej ze stomp, i tylko umiejętności mechanika i to że w trakcie walki jego złomiarze zdążyli zebrać wiele wraków. ( nawet w takich chwili wielki Mek DaCrukerZimmer myśli o kolejnych projektach i częściach zamiennych do swoich dzieci. ) sprawił że jeszcze nadawała się do prowadzenia ostrzału... A Pożeracze Światów nagle trafili na równych siebie przeciwników, Wilczego Lorda Haralda ze swoją przyboczną świtą.. szalejące zwarcie wręcz trwało wyjątkowo długo, a walka nie mogła wyłonić żadnego zwycięzcy...
Przebijając się przez rzeszę demonów Terminatorzy Szarych Rycerzy wreszcie dotarli do sprawcy tego wszystkiego, Loda Zarazy Bubonicusa. Na Placu Bohaterów Istvaan III miał rozegrać się finalny pojedynek.. dym powoli zaczął opadać.. i teraz nagle wszyscy dostrzegli że to nie były promienie wschodzącego słońca które próbowały się przedzierać przez kłęby czarnego dymu.. Tylko wirujące i mroczne kształty osnowy... Na niebie niczym zorza polarna ze świętej Terry tańczyły kolorowe płomienie, a na środku jak wielka paszcza, zbliżająca się w zastraszjącym tempie wykwitło Oko Terroru. A więc jednak.. planeta cały czas tam się zbliżała... teraz od wpadnięcia do Ocularis Terribus dzieliły ją tylko godziny. Obrońcy wiedzieli że nie mają juz praktycznie żadnych szans... a jednak .. walczyli dalej...



to be continued
in VI edition :P


W ogóle teraz siedzę i pochłaniam to:

od wczoraj u mnie na kolankach. Kupiłem normalnie w sklepie
preordery dalej nie przyszły, a ja podręcnzik już mam... U JELLY :D

na razie tak na szybko oblukałem.
co się rzuciło w oczy.
jest grubszy niż poprzendik... ojj dużo, prawie 500 stron czystego -=gRiMdArQ=-
arty sa lepsze, znaleźli chyba jakiegoś nowego rysownika, nie jest tak chujowy jak Blanche i bije na głowę Gallaghera. Te rozkładana na 2 arty z Klasztorem SM i procesją z Terry są po prostu mega !!
w ogóle zauważyłem że na sporej ilości artów z SM sa zakony INNE NIŻ ULTRAMARINES !!
(tum tum tuuuummm !! http://www.youtube.com/watch?v=a1Y73sPHKxw  )  no i już na okładce mamy DA a nie Ultrasów..

względem zasad:
wszyskto na plus
chociaż nie jestem przekonany tak szczegółowemu bawieniu się w tereny ( mysterious forest - srsl ? w 41 millenium ? :/ )
nie podoba mi się przytemperowanie FC  ( moje lettery mówią AŁA :( )
nie podoba mi się NIGHT FIGHT w każdej misji :/ ( ale moje wilki mówią AAAUUUUUU AUUUU)
nie podoba mi się zasada power maul ( crozius arcanum jest teraz tak nędzny że to aż wstyd - kapeć bez fista będzie niewsytawialny )
nie podoba mi się rozdzielenie na power miecze i power toporki.. serio ? po co to komu :/ tylko ci od konwertowania się wkurzą :/ 
nie jestem pewien czy podoba mi się aż takie osłabienie pojazdów ( no bo nie mówcie mi że nie są osłabione - 3 glany i nie ma predatora - a wbicie 3 glanów AŻ TAK WYBITNIE TRUDNE NIE JEST :/ )
zmieniłem zdanie któe miałem podczas plotek : podobają mi się nowe moce. nie zrobili z teog battlowej magii i dalej czuć że to psionika.. no fajnie fajnie.. podoba mi się jednak :)

wszystko inne ? zarąbiście mi się podoba :)
coś czuje że to będzie edycja lataczy/JI i ew. monstrusów ( ale też latających :P )
pojazdy będą w mniejszości.. a DE i Necroni dostali porządnego boosta..
a ani jedną z tych armii nie grałem XD więc nie wiem czy był im potrzebny .. LOL

jak przeczytam więcej to coś dopiszę...