wtorek, 5 maja 2015

Specjalna Wrocławska Aktywność Growa (SWAG)

Chciałbym was wszystkich serdecznie zaprosić do miejsca skąd może i piwo podłe ale gdzie zamek piękny czyli do Książa. Pod koniec miesiąca odbędą się tam targi gier wszelakich i tak, jak wynika z reklamy (w komputerowym brukowcu CD action) TWIERDZA WROCŁAW też tam będzie !
Więc jeżeli ktoś chce autograf to pewnie będzie można mnie tam spotkać. Będę tam grał w grę i jak checie to was też mogę nauczyć i coś tam poopowiadamy o tych grach i pędzle damy potrzymać (tylko rodzicom nie mówcie o tym) i w ogóle będzie fajnie.

Wpadać do Książa na GAME DAYS! Nakazuje się !! ;)

poniedziałek, 4 maja 2015

Mój honor to wierność

Honour and fealty ! tak ! tak się nazywał się mail który przysłali mi z Nottingham a był zapowiedzią nowego codexu IMPERIAL KNIGHTS. Sam pamiętam jak pisałem z wypiekami na twarzy o plotkach dotyczących pojawienia się ich pierwszego dexu, a tu "pacz pan" już drugi.
Nie chcę tu wchodzić na politykę wydawniczą GW bo z jednej strony malkontenci będą wiecznie (ci sami którzy od 4ed zapowiadali śmierć warhammera) ale z drugiej strony GW w swoim postępowaniu jest bardzo czarno białe.
Bo albo wydaje dexy raz na 5 lat ( i to przy dobrych wiatrach) jak za czasów właśnie 4 i 5 edycji. Niektóre armie musiały czekać na dex chyba z 7 czy 8 lat ( necroni i mroczni eldarzy).
Teraz dla kontry sra dexami jak szynszyla bobkami. Zanim zdążyłem się zadomowić w codex astartes wychodzi kolejny. WTF? Jeszcze się dobrze nie ograłem demonami i nie wypróbowałem wszystkich kombinacji (np. Plague Drones nie grałem wcale a ponoć są całkiem okej) a już plotki że w tym roku ma być reedycja.
Albo dex raz na 5 lat albo co 18 miesięcy nowy.
Serio ? nie macie tam u siebie w GW czegoś po środku ?
Z jednej strony fajnie że wydają mechanicus i plotki o kulcie genokradów i deathwatch są fajne ale z 2 strony.. to już jest trochę szaleństwo wydawnicze gdzie POWOLI przestaję to ogarniać, a przypominam że mimo mojej pracy "specjalisty do spraw zarządzania nadmiarem czasu wolnego" gdzie każdy dzień to piątek i tak nie mam czasu/nadążam żeby to wszystko ogarnąć. Wiecie jeszcze na kanapie to spoko, póki w klubie nikt nie gra "tym nowym co teraz wyszło" to jest spoko, ale dziwię się bardzo tym którzy są na topie w mecie turniejowej, dziwie, gratuluję wytrwałości !!

No ale wracając do Rycerzy.
Dostajemy nowy dexik:

Czyli aktualizacja zasad do 7 ed. Nie wiem czy to było im potrzebne, ponoć tak, ja tam się nie znam bo pomimo gróźb i próśb ani razu nie walczyłem przeciwko Rycerzowi ani też sam sobie go nie nabyłem (były priorytetowe wydatki innej maści)

I nowe 2 klasy Imperial Knights. Oprócz znanych nam klas Paladin i Errant doszły dwie nowe:
Crusader i Warden. Ale fajnie że wszystko przepakowali do jednego boxa. Czyli kupując jendo pudełko można złożyć każdego. Oczywiście z Gwardyjskim czołgiem Leman Russ nie mogli tego zrobić. Nie bo nie. I tak chcąć mieć battle tanka (chociaż nie wiem co:P) musimy kupić box z tym badziewnym vanquisherem czy eradicatorem. No ale dość już o słoniu.
Nowy rycerz/rycerze wyglądają tak:
I teraz jakie zasady modele dostały.
Pierwsze co widać to dodatkowe uzbrojenie na barkach. Do wyboru 3 strzałowa wyrzutnia rakiet (Strenght:8 armour piercing:3) albo twin linked icarus autocanon (czyli chyba to samo co mamy na AEGIS defence line, a nie bo 2 strzały zamiast 4) Dla mnie ten autos będzie super wyborem bo ma opce skyfire czyli nasz rycerz dostaję obronę przeciwlotniczą, a z zasadą super heavy może strzelać gdzie chce :)
dalej jak widac na prawej łapce ma ogromnego gnata zwanego avenger gatling cannon (12 pestek z S:6 ap:3 sprawia że wszystkie marinsopodobne modele czują smród swojego gówna na sam dźwięk rozruchu lufy) dla mnie poezja, jako że głównie walczę przeciwko marines equivalent (MEQ).
Dostał też Power Fista w wersji TRUE SCALE:P zasady "normalne" od siła D ale bije z inicjatywą 1 ( no jak to power fist) ale ma śmieszną zasadę "miotnij tym" (hurl) czyli jak rozwali pojazd albo monstrum może nim rzucić we wrogów zadając normalne obrażenia, no super ciekawa zasada.
i to jest Knight Warden.

wersja Crusader ma 2 bronie do robienia głośnego dakka dakka ale nie ma nic do bicia ( no oczywiście "nie ma nic do bicia" nie znaczy że się nie bije, po prostu nie widać jak depcze pod swoimi nogami przerażonych wrogów)

dostali też standardowo data cards i karty "dziedzictwa rodów" pewnie coś z pogranicza reliktów a chapter tactics. Może być fajnie, pewnie jak znajdę na ulicy pieniądze to sobie kupię takiego pana :)

aha kolejna rzecz:
Czyli tak jak było do przewidzenia:
Codex:SKITARI był tylko gra wstępną do głównego dania. ci którzy mieli przedwczesny wytrysk (czyt. wydali hajsy na ten codex) wydadzą jeszcze raz, żeby pograć PRAWDZIWYM mechanicum, a nie tylko jedną z ich głównych sił uderzeniowych (niby to samo w teorii ale w praktyce niekoniecznie)

no i plakacik:
Pełne siły KULTU MASZYNY.
Tech priest dominus to pewnie będzie Headquater / warlord. Nie wiem czemu nie mogli dodać tech priestów z gwardii, dla mnie to było mega oczywiste, ale zapomniałem że w GW nie myślą głowami tylko czaszkami.. i to już pustymi.
Pod spodem Electro-priests, nie mam pojęcia co to ale wygląda przyzwoicie. Raczej do zwarcia patrząc po dzidach, ale cholera tam wie tych wyznawców Omnimesjasza, równie dobrze mogą strzelać z tych drzewcowych broni :P Wg. plotek mają być troopsem. Trochę smutno bo mi się strasznie marzyli zwykli zapomniani przez wszystkich serwitorzy w troopsach :( no bo czemu by nie ?
Jeszcze niżej Kataphron Battle Servitors czyli bardzo fajnie wyglądające bastardyzację Oblitów/centurionów widać po uzbrojeniu plasma cannon i chyba conversion beamer (czyli jest moc!)
No i moim zdaniem największa kontrowersja czyli prawy dolny róg i KASTELAN ROBOTS które wyglądem są gdzieś pomiędzy skafandrami kosmicznymi z retro filmów Sci-Fi a kombinezonem szambonurka i tylko kilka przestawionych literek różni je od znanych z Horus Heresy (mechanicum army) CASTELLAX BATTLE-AUTOMATA. Nawet zasady mają prawie identyczne, niestety modele brzydsze. Nie żeby Castellaxy były jakieś śliczne ale sa milion razy lepsze od tego nowego wytworu który zdecydowanie jest zbyt "opływowy" brakuje mu detali, odstających elementów, siłowników, pomp, przekładni, No kurwa ! jak tam można zrobić z mechanicum ! to mają być przewody, kable, serwo czaszki, przekładnie, święte kadzidła, ogromne tryby, pergaminy, machineria jak w zegarku i trochę generatorów plazmowych a nie takie coś, to jakby ktoś priusa wjebał do Ad-Mechu - does not compute !! Bardzo mi się nie podoba, zupłenie tu nie pasuje, nich wraca do DUST TACTICS skąd przyszło :P
No ale modelarsko Gw naprawdę przysiadło fałdów (chodzi o ilość) W tak krótkim czasie tak dużo zupełnie nowych modeli, to nie są przeróbki czy przepakowania (tak jak wyżej opisywane Knighty, to nie są nowe modele, przepakowali stare i dali ramkę z nową bronią) nie coś co wiemy jak wygląda tylko lekki redesign. To jest zaprojektowanie od zera całej armii. Bardzo duże przedsięwzięcie, i mimo jednego potknięcia GW dla mnie wyszło z tego obronną ręką bo modele są naprawdę fajne :D

na razie tyle. Miało być krótko a chyba i tak się rozpisałem :P

wtorek, 28 kwietnia 2015

METRO 2033

Dzisiaj "Walking Rant" prosto z mroźnego Drachenwaldu nad którym nigdy nie świeci słońce \m/(-_-)\m/
Wrażenia o grze METRO 2033 która swego czasu była bardzo głośna no i ja wreszcie w nią zagrałem, czy mi się podobała dowiecie się z filmiku :D

sobota, 25 kwietnia 2015

My boss is an austrian painter

Sory że nie pisałem wcześniej ale świętowałem w poniedziałek i dopiero wczoraj wieczorem wytrzeźwiałem :P

Zrobiło się kilka zaległości to nie marnując czasu jadę z koksem

Assassinorum: Execution Force

 
Czyli nowa planszówka od Dżi Dabliju, tym razem o dziwo bez marines.  A nie chwila, są chaośnicy. Jeden gracz staje po stronie wspomnianych reprezentantów mrocznych potęg w power armourach ( ale tacy w zaszcznych pidżamach też są) a drugi prowadzi wysłanników Officio Assasinorum. Po 1 zabójcy z każdej szkoły. W sumie ciekawy pomysł na planszówkę, pomyślałem o tym pierwszy raz że fajnie by zrobić fizyczną grę planszową o zabójcy jak zobaczyłem urywki z tego HITMANA planszowego nie wiem jak on się nazywał, hitman:light ? Komputerowa planszówka.. huh. 

http://www.games-workshop.com/en-PL/Assassinorum-Execution-Force

Dostajemy nowe modele zabójców, nareszcie plastikowe !! Eversor jest średni, znaczy rzeźba fajna, ale nie przepadam za modelami w wersji parkour (od razu skojarzenia z moim znielubianym infantility:P) Vindicare jest średni, nie jest zły, ale jakoś dziwnie trzyma tą broń. Stary model z nogą na czaszce był milion razy lepszy. Jakiś taki toporny. Za to Kuleczka (Culexus) jest mega superowy, stary model był brzydki jak kupa bo nie było widać zupełnie tego urządzenia na jego dyńce, no jakieś to wszystko było obłe, zlane ze sobą i mega kluchowate. No ale rozumiem ten model nowy nie jest. Za to najsłabiej z tego zestawu wypada Callidus. Znowu parkour, warkocz jest nieproporcjonalnie nieporęcznie ogromny i jakiś taki słaby ogólnie model. Ale jakby co nadrabia tym że jest w plastiku.

Niestety muszę się przyfurać że do planszówki za niecałe 4 stówki wrzucić modele CSM ze starteru i znanego i sprzedawanego normalnie lorda chaosu jest czymś niefajnym i niekoleżeńskim. Kumple kumplom by tak nie zrobili :( GW myślałem że jesteście moimi przyjaciółmi ;_;  Naprawdę można było się postarać o jakieś unikatowe wzory, coś ładnego jak wybrańcy Bogów ze starteru "mroczna zemsta" no bo golutkie modele chaos space marines są już naprawdę trącające myszką. Ostatnio ich obrabiałem i nie, już widać ich nadgryzienie przez ząb czasu. I postaw Pan takie modele koło nowoczesnych zabójców. Od razu wiadomo kto w tej grze zgarnia wpierdol.  Tak czy siak niepodoba mi się trend że każde nowe modele by GW które mają inicjatywę 5 i więcej muszą stać kurwa na jednej nodze albo najlepiej skakać z kamyczka na kamyczek. (Harlekini i teraz Zabójcy) chce zobaczyć Lictora skaczącego na jednej nodze KONIECZNIE na jakimś wystającym kawałku ruiny który się będzie wiecznie łamał i sprawi że nie zmieści się do normalnej gąbki.

No ale może zasady sama gra będzie miała fajne, bo przecież to w planszówce jest najważniejsze. A wcale nie to żeby kupić i sprzedać z zyskiem na allegro albo pociąć i zostawić sobie unikalne modele Assassinów :P niee..wcale..nikt tak ze Space Hulkiem nie robił XP

 

Eldar Craftworlds


Czyli chyba największy ból dupy ostatnimi czasy.
Gwiezdni miłośnicy rajstop i jogi dostali nową książeczkę z zasadami. Dla mnie jest to troszkę dziwne, znaczy z jednej strony nie, bo już chyba wszystkie starsze armie (to znaczy sprzed 6ed) dostały książki do 7 i teraz zostało przerabianie 6edycyjnych. A z drugiej strony dex Eldarów jest dość młody i jakby zacząć odnawiać to zaczął bym od wołających o zmiany CHAOS SPACE MARINES:( Eldarzy byli dobrym dexem, powiem nawet że bardzo dobrym. Ale teraz z bardzo dobrego osiągnęli poziom ABSURDALNIE PRZEGIĘTEGO.
Ale oczywiście należy pamiętać co działo się już wcześniej i to w 5edycji. Dla nie pamiętających wrzucam swoją odpowiedź na tamte wydarzenia:
Tak chodzi o płacze i lamenty jakie były przed wyjściem dexu tyranidów. Że będą tak mocni że zburzą balans gry, że będa wygrywać na 2+ z przerzutem i tak dalej i tak dalej. No jakbym zrobił urządzenie które zamienia łzy i ból dupy w energię elektryczną to dopiero za dwa lata mógłbym podpisać umowę z tauronem a to tylko na samym jojczeniu na tyrki.
Potem takie sytuację powtarzały się wielokrotnie, Space Wolves, Grey Knights ( no tutaj akurat najbardziej uzasadnione było to jojczenie) Necrons, a to tylko sama 5 edycja. Nie mówiąc już o późniejszych. Daliśmy im radę to i damy nowym Światostatkowcom, jeno się tylko meta zmieni.
Turniejowi wymiatacze na pewno znajdą jakiś sposób żeby to ugryźć a kanapowi gracze będą grali jak grali do tej pory. I tak wszystko wyjdzie w praniu. Znaczy dex już wyszedł ale nie mam przecieków co tam u nich słychać. Jasne że mocni, jasne że są okrutnie przegięci ale pewnie nie będzie to nic z czym społeczność by sobie nie poradziła. No i każdy dex prędzej czy później przegra próbę czasu i wyścig zbrojeń z następnym w kolejce dexem.



Trust not in their appearance, for the Eldar are as alien to good, honest men as the vile Tyranids and savage Orks. There is no understanding them for there is nothing to understand - they are a random force in the universe.
Imperial Commander Abriel Hume

 

niedziela, 19 kwietnia 2015

Hej, mam ferrari, jak się podrywa dziewczyny ?

Mniej więcej tak mogę sparafrazować swoje spostrzeżenia po ostatnim turnieju deblowym (popularnie zwanym parówką). Ale od początku.
Moja rozpiska:

Kairos: Tkacz Przeznaczenia (dowódca)

Herold Tzeentcha
dysk Tzeentcha, psionik (3 poziom) uświęcony dar

Herold Tzeentcha
dysk Tzeentcha, psionik (3 poziom) pomniejszy dar

11 x różowe horrory

11 x różowe horrory
(opalizujący horror)

8 x wrzaskulce

3 x płomieńce

Duszomiał Nurgla
bombardowanie flegmą

1250 pkt, nie tak najgorzej myślę, ludzie podobnymi rozpami zamiatają największe turnieje a to była klubowa piaskownica, no nawet 2 miejsce czy 3 by mnie satysfakcjonowało. No bo wszystko co w rozpach z ETC jest, nawet kości miałem wiadro więc summoning na luzie mógł wchodzić.
Grałem w parze z Vlka Fenryka zwanymi dla draki "kosmicznym wilkami". Sojusznik miał wiadro kawy (w sensie dużo kawalerzystów - thunderwolf cavalry) wilczy lord z tym śmiesznym mieczem z AP2 bijącym po inicjatywie (krakenbone swrod?) w oddziale wilkó grzmotu (jakiś młotek, 2 tarcze) 2 x kapłani żelaza, na wilkach w obstawie cyberwilków, pradetor annihilator (zwany lachonatorem) i latajka - stormfang.

Łącznie 2,5 kafla a nie było nas za dużo na stole, powiem że było nas mega mało tak myślę, ja niby mogłem robić summoning, ale jak się okazała w grze na KP to jest strzał w stopę.
Oczywiście powinniśmy zrobić to inaczej, ja naporowo a wilki np. strzelecko (nie wiem ? long fangs?) no ale bez przesady jak mówię, to było o złote gacie więc luz.

Pierwsza gra z Colterem vel Baloqiem und Michau czyli Iron warriors (DPk nurgla z macką, lurd khorne`a na jurku w spawnach, kultyści, rapiery z laskami, pred, dreadclaw z chosenami na meltach i 5tka zwyklasów w rhino z meltami) i Orkowie (motory, 3 trukki z wkładkami pełnymi chłopaków, i wagon z nobami i warbossem aha i dakkajet)
Na początku wilki środkiem ze strzelania w sumie niewiele nam zrobili, a nie wróóóóć, predator pękł od lasek, no ale ryzyko do przewidzenia, zdarza się.
Solek chciał strzelić w motory ale zescaterowało na battle wagon któego nie widział, penka, explozja :D better than i expected !
No ale warbos otrzepał się z resztek pojazdu i heja szarża na wilkostar, powiem że ostał się sam warboss a z wilkowego deathstaru nie zsotało NIC ! czyli de facto sojusznika już nie ma. screamerstar latał z invem 2+ ale myślałem że ubicie 3 artlerii i 6 marines załogantów to będzie mniejszy wysiłek jak strzepnąć z pyty pyłek. No.. staliśmy 2 tury a mi się posypały 2 płaszczki ( tak, ciągle inv 2+ z przerzutem) no ale rozgromieni, potem DP we mnie szarżuje. Za pierwszym razem liczba ataków na DW=1 więc luz stoimy, potem już było gorzej a bo raz mi cures earth nie wyszło, raz książka (z przerzutem) nie wyszła a stoije w tym zasranym CC. oczywiście demon kulał iron arma i mi na 20 kościach nie udało się tego odbić :/ no to papa płaszczki. przyzwałem lettery na stronę przeciwnika z kairosa ( linebreaker i punkty za to że jest się jednostką na stronie przeciwnika) zgarneli szarżę chłopakó z rozwalonego trukka, papa, gratisowy KP. Przyzwałem GUO! zescaterowało, nigdzie nie doszedł, zgarnął szarże jurkolorda i spawnów, pękł, KP. kurwa.
odemnie jest tylko kairos, 2 x horrory i solek, od przeciwnika chyba już tylko latajka, nawet iron priest`ci zostali rozgromieni. Solek w sumie się sprawdził, 5tka gości z meltami podjechała, nie trafili, solek ich wessał, wcześniej mocno karał plackami motory, niby jink na 3+ no ale mimo wszystko ładnie kosił, nawet pojazd rozwalił. no ale potem wysiadła wkładka z dreadclawa ( w pierwszej turze zescaterowało go za impas i wyleciał z rezerw) 3 melty na dupcie, nawet z coverem 3+ nie odbite, wybuch papa:(
z motorków, a było ich chyba 15 ? został jeden chędożony w grzybnie motorowiec który wpadł w moje horrory, no nie udało się strchulcom nic zrobić:( warboss szedł środkiem, like a boss, like a WARboss ;) i doszedł do moich 2 horrorów, wprawdzie to że niepozdawlai FEARów sprawiło że moje horrory pożyły turę dłużej, ale to już bez różnicy było :/

koniec wtubiliśmy...
co zrobiłem nie tak :/

okej kolejna gra, pewnie sparuje nas z kimś komu też nie poszło, okej, odkujemy się, kminimy już jakieś taktyki.

Kolejna gra Misiek i Krycha czyli Imperial Guard Armoured Company ( klasyka, odznaczony Krzyżem Rycerskim dowódca Pask dowodził z czołgu Leman Russ w wersji Punisher, w szadronie z jeszcze jednym takim, do tego LR Demolisher, 2 x transportery Chimera z oddziałami weteranów i psionikami. Takie coś połączyło się w parę z Mrocznymi aniołami: Ravenwing command squad na totalnym wypasie, (sztandar, libra, szmery bajery) druki libra na motorze stojący za Lemanami i nie musze mówić że miał generator pola siłowego żeby już i tak mocne czołgi były KURWA NIEŚMIERTELNE! 2 x zwykłe motorki i do tego detachment waniliowych :  chapter master na motorze z młotem energetycznym i reliktem shield eternal (czytj POJEB) + 5tka sniper scoutów.
stół dość patelniowy. Były los blockery ale mało covera tak naprawdę. wystawienie ćwiartki.  oczywiście na 10 kości na demonologie żadna nie rzuciła 1 w związku z czym nie miałem CURSED EARTH !! a przez to że wszystkim rzucałem na demonologię nie miałem też jakichś innych ciekawych dyscyplin :(  no ale dobra płszczki/płastugi/screamery/wrzaskulce pocbite grimoir`em (inv na 3+ z rerollem gał)  cowabanga na czołgi, turboboost itp. wilki chowają się za kamieniem i uważają na demolishera. na początek jest git. No ale git się szybko skończył, dostałem banishment na demony obcięcie inva, oczywiście że nie odbite. i salwę z 2 punisherów na płaszczki, wyparowały, została jedna. potem szarża motorami zwykłymi, no ale staliśmy tam trochę, pomógł mi potem iron priest i koniec końców przeżył jeden herald (z książką!) no ale płaszczek nie ma i 2 heralda nie ma a on stracił 5tkę biedomotorów :( kairos ładnie wywalił pestki w libre bo jednak nie tak do końca był schowany i zgarnął 4d6 tub i wyparował. iron priest po wielu przygodach w końcu usiekł jeden czołg, znaczy lol nabił 2 HPty. i spadł. flamery chciały spalić sniperów i odciągnąć uwagę na tyły wroga, niestety zescaterowąło w piździec nie zrobił chyba nic :( latajka weszła z rezerw dopiero z automatu (piękne rzuty suzman:/) ale jak weszła narozrabiała, sprzężone działo termiczne z błogosławieństwem ducha maszyny to jest jednak STAL MOC! wybuchła oba pojazdy których iron priest nie mógł. na sąsiedniej flance nieciekawie, wilkostar zjedzony przez ravenwing command z chapter masterem, ale na 2 tury jedli (bo raz uciekł:P) nie pomógł iron priest, szarża solka (nie ma to jak niewidzialność na pojebie :/) przyzwałem sobie lord of change`a, well, zawsze to 2 dodatkowe Warp Charge. Wylądowałem, zboostowałem książką, więc przeżył, może wpadne w już mocno uszuplony command ravenwingu i coś tam posiekam (pojeb miał już tylko 2 woundy) oczywiście nie, kurwa w overwatchu zgarnął 2 rany, trup, kolejny KP. dramat.
mi został solek i kairos którego ani razu nie zabili. sojuszzikowi latajka. przeciwnikom zostało dużo. przegrana 15:5.

I teraz znowu pytanie z tematu ? co robię źle ? co robię nie tak ? jak grac screamerstarem ? wszystkie poradniki na necie są z 2013 roku a od tego czasu meta się baaardzo zmieniła. Ja wiem że same płaszczki z boostami już per se są OP. Dlatego jak ktoś nie umie grać takim porno to tak jakby mają ferrari nie był w stanie byle dupy wychaczyć  od pary tygodni. A może lepsze i bardziej dosadne i nie tak męskoszowinistyczne porównanie to tak jakby grają w WORLD OF TANKS obsysać na maxa w radzieckim KW-1 przy losowaniu na V tier max. Ja wiem że się da, ojjj, za długo grałem w tą grę żeby mnie mogło coś zdziwić, ale liczyłem że ja jestem ponad to! że nigdy taki nie będę! że chociaż trochę mi szarych komórek zostało mimo wąchania kleju w gimbazie. Cokolwiek! ale nie, 2 totalne wtuby, nawet nie że jedna, nawet nie że no minimalnie przegraliśmy, NIE to były dwie srogie porażki :(
nie wiem może to nie dla mnie armia. Ale 5ed crusherstarem grało mi się bardzo przyjemnie :)

czwartek, 16 kwietnia 2015

Zaległe wiadomości

Witam wszystkich bardzo serdecznie, bo już sam fakt tego że to czytacie rozpala moje serce niczym dynia olbrzym na konkursie farmerów gdzieś w rolniczych Stanach :P
Wybaczcie że nie pisałem ale miałem trochę roboty, ten blog (jeszcze) nie jest moim głównym zajęciem i jak mam robotę to zarzucam bloga a nie odwrotnie, jakbym miał z niego hajsy to zarzucał bym robotę i robił bloga. No ale nie ważne, grunt że wróciłem, choćby i na chwilkę.

Dzisiaj na rozgrzewkę pióra tylko kilka rzeczy totalnie ze sobą nie związanych
Ostatnia, no dokładnie to na łikend byłem pierwszy raz w życiu w Szczecinie i muszę
powiedzieć, zaskakując samego siebie bardzo mocno (jako zatwardziały Dolnoślązak), że cholernie mi się tam podobało :D Miasto jest pełne zieleni, mnóstwo skwerków i parczków. Las Arkoński jest większy niż park Szczytnicki i jeszcze w swym wydźwięku fajniejszy. Wprawdzie w tą sobotę jeszcze drzewa były gołe gdy we Wrocławiu wszystko już zielone. Ot taka specyfikacja mroźnej północy.
W pewnym miejscu miasto przypominało trochę Barcelonę z tymi niskimi, ciemnymi, secesyjnymi kamieniczkami skrytymi w zieleni. Może Gaudi to nie był ale i tak poczułem się jak na rambli :P Nawet widzę że jest moda jak w Krakowie z której będę się cieszył jak zawita do Wrocławia. Mianowicie dbanie o zbliżony i pasujący do reszty zabudowy charakter szyldów sklepowych.
Widać to gołym okiem i naprawdę sprawia, że jest jakoś tak fajniej jak nie straszą (no nie aż tak bardzo) jebitne kasetony, WSZYSTKO PO 5 ZŁ / ODZIEŻ KRADZIONA OBSRANA/ BANK ZAGRANICZNY CHUJOWY/ SKLEP Z WÓDĄ 24H bo przyznam szczerze że w centrum Wrocławia (głównie Świdnicka) nic już innego nie ma poza lumpexami, małpkami i bankami :(
Widok z Wałów Chrobrego naprawdę super. Może i nie dorasta do pięt panoramie Wrocławia widzianej z czubka Skytower ale przynajmniej jest za darmo :P
szkoda tylko że nie jestem fascynatem przemysłowego klimatu i nie kręcą mnie żurawie i kominy ale grunt że nie jebie rybą, za daleko do morza, chociaż mewy o 5 rano budzą :P
Nawet piwo Bosman całkiem przyjemne. Nie to co Piast :(
Z tego miejsca wszystkich czytających Szczecinian (dobrze to odmieniłem :P?) i ludzi mieszkających gdzieś niedaleko (W Reichu ?) chciałbym serdecznie zaprosić na wystawę MIASTO NAUKI której otwarcie już w tą sobotę. Nie musicie się śpieszyć bo ma być do końca roku, ale eksponaty będą zmieniane żeby ciągle się coś działo. Przyznam się że widziałem za kulisami jak to wygląda i mega się nakręciłem, motywy i rzeczy które tam będą naprawdę sa na najwyższym poziomie. A jeszcze domek do tego :P  Na pewno przyjadę ją obejrzeć ale pewnie na jesieni (nie wiem czy dam radę wcześniej). Chętni na piwo z grobkiem ustawiać się w kolejce.

Widziałem też ostatnio film 47 RONINÓW. Niby nie nowość bo jak już w tel awizji dają to znaczy że już bardzo źle. Film sam w sobie bez szału, znaczy nie był zły, można zobaczyć, niektóre ciekawe ujęcia i scenografia ale no średniak. Natomiast to co mnie w nim urzekło to było zakończenie.
47 Roninów i na końcu WSZYSCY GINĄ ! (no poza jednym) i to nie tak jak w innych filmach (głównie w filmach z motywem wędrówki) że kilku zginęło w walce ze smokiem, kilku w zasadzce, kilku w pożarze a kilku gdzieś tam i na końcu główny bohater umiera w pojedynku z głównym złym.
Nie, na końcu wszyscy giną od sepuku.
Po całej misternie odstawionej akcji w której ledwo uszli z życiem muszą na końcu bohatyrnąć bo złamali rozkaz kierownika.
Najśmieszniejsze jest to że to jest HAPPY END bo jako że byli Roninami to powinni ich powiesić jak zwykłych bandytów ale że ich Overlord miał dobry dzień to łaskawie pozwolił im sobie wypruć flaki. I to ponoć true story.
Japonia, dziwny kraj.
Dzięki temu zakończeniu Stalingrad i Das Boot spadły na 2 i 3 miejsce. A to przecież filmy o wojnie światowej! Jakby japońce robiły film o 2 wojnie to pewnie nawet statyści by umarli, albo kończył by się wybuchem bomby w Hiroszimie. Już Nawet Ocean strachu został zepchnięty gdzieś daleko (spoko film swoją drogą)
No po prostu po hollywoodzkim produkcyjniaku takiego zakończenia się nie spodziewałem. WoW!

Popaćkałem też Alpha Legionistów w sumie są skończeni (tylko podstawek brakuje) Zrobię im ziemię i wrzucę i na Glorię i tutaj :)

tutaj w szeregu :
 a tutaj widać że pan z autosem jest malowany ZUPEŁNIE inaczej. Wszystkich robiłem jakimś magicznym sposobem czyli aerograf, cieniowanie, potem wash z farby olejnej i detale a wojownik z działem automatycznym był robiony krok po kroku jak wg. tutoriala "how to paint alpha legion" nawet farby te same były.
I średnio mi się podoba, płaski jest mega. Najlepiej było by połączyć jedną z drugą techniką bo GW też podsunęło mi ciekawy pomysł czyli fioletowy wash na niebieski pancerz (wygląda zdumiewająco dobrze!) ale chyba wolę swoich, mniej zielonych. A Wy co sądzicie ?


na razie tyle, już teraz postaram się pisać częściej :)

wtorek, 31 marca 2015

Angelis Dolorosa

czyli Butthurt Angels bo tak można zrelacjonować  moje wyniki na piaskownicowym klubowym turnieju w ostatnią niedzielę. Ogólnie całkiem spoko na nowej miejscówce, wprawdzie nie ma gdzie stanąć za bardzo (i naprawdę wyjątkowo nie mówię o erekcji) i będę musiał sobie giczały odjebać i jeździć takim śmiesznym trójkołowym ogórkiem dla invalidów i wtedy stawiam swój wehikuł na miejscach dla inwalidów LIKE A BAWS !!
Poza tym same plusy, duuużo miejsca, naprawdę dużo, nie siedzimy w jebanej śmierdzącej piwnicy i może momentami jest po prostu trochę gorąco to nie śmierdzi, i b.) jest światło słoneczne i można nawet patrzeć przez przeszkloną ścianę na ulicę, nie żeby była super piękna ale to czasem lepsze niż ściana i klaustrofobiczne poczucie schronu przeciwlotniczego :/
Ale i tu i tu było blisko do jadłodajni. Minus taki że trzeba sprzątać po sobie stoły, ohh the drama.
No ale do rzeczy, grałem tym:

Librarian 140pkt
Terminator armour, storm shield, force sword, Veritas Vitae, 2 lvl
10 x Tactical Squad 240pkt
Hflamer, melta,t + combi melta
drop pod 
6x Tactical Squad 165pkt
plasma gun
Razorback - TL-HB
2x Attack Bike
Multi Melta
8 x Death Company 200pkt
1 x power sword, 1 x power fist, 2 x bolter
Ball Predator 135pkt
Heavy Bolter sponsons
Land Raider Crusader 260pkt
Pintle Multi Melta

Na papierze wydawało mi się mega i...
..nie wiem czy mogłem być bardziej w błędzie :(

1wsza gra z bubem

czyli jego szkarłatne pięści (Kanciarz, libra, 2 x taktyk w rajnosku, thunderfire cannon, stormtalon i 10 sternó w dropie.) gramy na znacnziki po 3 relikty na środku + 1 znaczniki na każdej ze stron ustawia gracz.Wystawienie el classico. Zaczynam, jadę landkiem za duży los na środku, motorki i Baal prawą flanką. drop spada, otwiera rajnosa, drugi squad z flamerami pali zawartość. Nie jest źle myślę, potem się zaczęło pod górkę. Przeciwnik zrobił dobry myk bo wszystkim wystawił się w kącie a
drop ze sternami spadł w zupełnie przeciwnym końcu mapy na znacznik. I teraz tak oleje sternów to będzie miał znacznik (dość dużo warty) a jeszcze się nimi podzielił i jedna 5tka może zostać a kolejna może podejść mnie rozstrzelać. (przypominam było mnie mało) pójde na sternó po znacznik ? thunderfire rozstrzela mi prędzej czy później 5tkę w razorku i w końcu ruszy pozostałymi 2ma rajnosami (kantor, melty, fisty, libra i takie tam) i odbije relikty. Na dwoje babka srała. postanowiłem że landek wysadzi kompanie która zarżnie jego warlorda a sam pojedzie pestkować sternów, rozwalili mi Baala więc już nie mają melt to będę bezkarnie ich "szczelał"
nie do końca poszło po mojej myśli. Libra rzucając quickening rzucił 2 x 6, dzieje się coś niedobrego w osnowie, efekt : 1. Wessany do immaterium. Musze zdać morale żeby przeżyć. Na 2 kościach 6 ściennych musze rzucić mniej niż 10, no to nie jest trudne, trzeba się postarać żeby się nie udało. Nie muszę mówić ile rzuciłem ? oczywiście kurwa 11.<bad_luck_brian_face> No to nie mam Kronikarza, przeciwnik dostaje slay the warlord. I jakoś tak się dziwnie składa rzutami że kompania odbija się od 5tki taktyków ( sierak z axem, kantora i libry) aha, 4 czarnuchów ginie wessanych do świata demonów razem z kronikarzem. Więcej w sumie nic się nie dzieje. u mnie przeżywa landek i chyba razor u niego rhinos na jednym HP zimmobilizowany, drop, i po 2 czy 3 sternów z obu 5tek, Kantor na 1 woundzie i sierak z jednego taktyka... tylko po to żeby mi nie policzyć jako zniszczony oddział. Punktacja była z dupy, za każdy KP różnicy 2 duże punkty dodatkowo, no mega niesprawiedliwe i karało armie z dużą ilością KP. na zasadzie za relikty po 3 pkt, czy tam 4, za znaczniki po 2. między nami 4 KP różnicy to prowadzi 8 pkt za same zniszczenia :/
Ale chociaż prawie max za modelarkę dostałem :> zabrało 2pkt za maxa ale i tak git. No wpierdololo, ale to przez pecha i niefart w kościach no i mogłem trochę inczej to rozegrać (tzn, olać jego skupioną armię i siedzieć na znacznikach) ale wiadomo, mądry polak po wpierdolu a i tak wszystko rozbija się ko kości.


Gra druga czyli Kondziu i jego footdarzy.
Na wstępie mi zapowiedział że jest mu przykro ale jeżeli ze mną wygra będzie musiał śmiać mi się w twarz. Miał powody żeby to zapowiedzieć bo nie mam pojęcia kiedy ostatni raz widziałem takie dziwy w armii Eldarów. Warp Spierzy, Banshetki, Striking Scorpionsi SWOOPING HAWKI ? srsl ? nawet nie byłem pewien czy to w ogóle istnieje. Wszystko z buta. do tego Awatar i 3 kurczaki, aha i jakieś 3ki motorków. Stół lekko patelniowaty, znaczy dużo LOS`ów mało covera czyli coś co bardzo jest na rękę eldarom a niekoniecznie na rękę Space Marines którzy chcieli ich bezczelnie rozstrzelać ciesząc się z ich niskiej wytrzymałości i kiepawego pancerza. Już mnie boltery świerzbiły, natomiast teren niekoniecznie sprzyjał ku temu, Eldarzy skakali od LOSa do LOSa w końcu wypadając mi pod nosem. Taktyk w dropie sporo namieszał, melty wprawdzie nie ściągnęły kurczaków (ja pierdollo eldarzy są najOPniejsza armią ever, dlaczego Gwardia nie ma pola siłowego na sentinelach a war walkery odbijają KAŻDY strzał na 5+, aha już wiem dalczego, bo gwardia to głupi Mon`keigh <rolleyes> ale za to ci z flamerem zrobili niezłego grila warp spiderom, w ogóle te 2 piątki i sam drop dzielnie się trzymały nadgryzając tych eldarów. Wspierane attack bikami, rozwaliły właśnie całych spiderów, war walkery i nadgryzały banshetki i hawki.
Co jak co ale jedno musze oddać przeciwnikowi. Nigdy chyba nie widziałem tak nędznych rzutów na biegi i szarże. jedynki na bieg przerzucane na jedynki 2ki na 1, 3 przerzucone na 2. RAZ mu się udało pobiec więcej niż 4 cale.. Raz na całą grę, Banshetki ANI RAZU nie zaszarżowały. (próbowały 3 czy 4 razy żeby nie było, zawsze spalały szarże, raz im się godnie udało niedoszarżować na 5") niestety pozostałe rzuty miał dość dobre. Aha znowu an jedna moc psioniczna mi nie wyszła, całe szczęście obyło się bez perila ale nie żeby kronikarz jakoś dłużej po wyjściu z landka mógł pożyć :P
znacznik mam 1 przeciwnik 2 czy 3. ale znowu z KP wpierdol. zabiłem mu awatara, war walkery i warp spiderów, mi został Baal.
Koniec końców śmiał się ze mnie...

3cia gra i Pawlo i jego CSM + Demony, czułem łatwe zwycięstwo bo przeciwnik gra rzadko a i tak pomagałem mu zrobić rozpę. Zresztą kwestia że sam gram chaosem i bardzo dobrze wiem co i jak działa i jak z tym grać. Gramy wzdłuż, 6 znaczników.
Przeciwnik ma Prosiaka Nurgla z macką i 2 lvlem, 20 kultystów za aegisem i quadem, 10 CSM nurgla z autosem, termicide squad (czyli 3 x terminatorzy chaosu z podczepionym karabinem termicznym, służą temu żeby siedzieć w rezerwach i kiedy nadejdzie dobra chwila przeteleportowac się na pole bitwy, zniszczyć jakiś ważny/ciężki/bardzo brudzący pojazd wroga i ..zaraz potem pewnie umrzeć. z demonów solek Khorne`a z plackiem herald czincza i horrory, horrory na summoningu. Demon poza Shriekiem z bazy nic ważnego nie wylosował.
No i tutaj najbardziej bolał mnie brak jakiegoś sensownego zasięgowego strzelania, Przeciwnik nie miał nic zasięgowego z dużą siłą więc landek na razie czuł się bezpiecznie. niestety max mój zasięg to 36" więc grzałem na bliski. drop spadł, nie zabił soulgrindera, ale flamery zredukowały kultystów. Baal uszczuplił CSMów do 5ciu modeli, landek środkiem AB flankom nie miały jak dostać się do solka, więc jechały naokoło i wspierały landka, w sumie w eliminowaniu horrorów żeby przypadkiem nie zdążył sobie czegoś przyzwać, kolcogrzbiet (razorback) na środku za skałką na znacnziku. Niby spoko na razie. No ale prosiak wsysa oba taktyki, co mnie nie dziwi, ale myślę sobie spoko, mam libre, odpale force, z invem 3+ go przetrzymam a potem bye bye maszkaro !!
Niestety nie do końca mi się udało, najpierw termosy otwierają mojego landka więc Czarnuchy (kompania śmierci nawiązując do afroamerykanów tylko przez żałobny kolor swoich pancerzy)  mają przerwę na fajkę, potem zgarniają cały hate wroga ( autosy, placek z solka który zabija 6ściu :( )itp. No ale dobra, olewam termosy będę walił z buta, przejdę przez linię umocniej EGIDA i już będzie wesołą rzeźnia. Niestety termosy sporo przetrzymują, zarówno salwy z taktyka (w tym plazmę) razorka i bala, trudno, zgarniam ich szarżę taktykiem, czempion zmiena się w spawna (podobno już 2 raz na tym turnieju) i zjada mojego taktyka, koniec końców umierają ale już nie pamiętam od czyich piłomieczy giną. DPk wpada w kompanię nie zostawia na niej suchej nitki, blokuje mi odpalenie FORCE WEAPON i ilością ataków wbija w ziemię Librariana. potem jeszcze motorki zabija, ale zostaje na 1 woundzie! to już coś.. a może mi się udaje go zabić.. nie pamiętam..chyba jednak tak..  z motorków. Kończymy grę na 6 turze, mi zostaje hmmm.. Baal i razorek na znaczniku. Przeciwnik ma resztę. chociaż nie tak dużo. Zimmobilozowany Solek, 4 czy 5 CSM. 6 kultystów i właśnie nie pamiętam czy ten DPk znowu przegrana. Przegrana na zniaczniki i przez "ultraniesprawiedliwe" (sory Igor ale jak to czytasz to pojechałeś po bandzie z punktacją Kill Pointów:P)  liczenie wyników. Sędzia kalosz i już. Przecież nie przyznam się na forum publicznym że przegrałem przez durną rozpiskę, granie na pałę, igonorowanie celów misji i danie się wpuszczać w zasadzki i płapki i trochę przez faile w kościach.

wnioski: ?


Co bym zmienił, libra out, wprawdzie pograłem sobie ładnym modelem nad którym trochę posiedziałem i choćby dlatego było warto. Ale siedząc większość czasu w landzie średnio mógł użyć mocy swojego umysłu. Nex time Kapelan, Baal na zwykłego chyba, żeby było jakieś zasięgowe strzelanie. kompania na plecakach - większa mobilność i mniej pkt na taxi, za kasę z landy może jakiś assault squad ? optymalnie było by 3 dropy. 1 taktyk, 2 np. assault squad a 3 dred, w troopsach mały taktyk w razorku jest okej ew jak się zaopatrzę w modele sniper scouci. landek na takie punkty średnio. ale to też ciężko powiedzieć, z jednej strony ma ten pancerz 14 nawet na dupie (IS3 here) niezły arsenał (no kurde ale pestkator - crusader w sensie jego uzbrojenie ZAJEBIŚCIE mi się sprawdziło, nie wyobrażam sobie używać zwykłego czy nawet wersji Redeemer)  robił dużo, sporo wytrzymywał, jest pojazdem szturmowym w dokładnym znaczeniu tego słowa!
Ale z drugiej strony.  na nieduże punkty (1200) zżera sam 250. czyli prawie 1/4 całej rozpiski ( no bardziej 1/5 ale to też dużo w jednym modelu) zwłaszcza że nie jeździ pusty, tylko coś tam w środku wozi, czyli też pewnie ze 100 punktów CO NAJMNIEJ, a jeszcze niech tam będzie jakiś bohater kolejne 100 i nagle się okazuje że ma 600 pkt w jednym modelu. w grze na 1200 pkt mieć połowę pkt. w jednym modelu nie wróży sukcesów ( chociaż alkowi Red Buthers nieźle się sprawdzili, ale to tylko dlatego że pozwoliliśmy mu grać Herezyjną rospiską =  2 woundowe termosy z Invem 4+ i FnP 6+, mhm i może frytki do tego ? (frytki nie ale furia legionu i bombardowanie orbitalne ! :P)
Więc na 1200 da się zmieścić SPORO ppancu, nawet nie trzeba do tego 10 weteranów tylnej straży z 5ciuma karabinami termicznymi którzy sami kosztują tyle co ten Land Raider, ale głupich 3 temrinatorów z combi meltami właśnie, kurczaki, nie wiem Orczy Claw, granaty Haywire, melta bomby, nawet głupie działo laserowe przy dobrych rzutach mówi mu papa. Zawsze jego strata boli ale na 2k pkt boli mniej niż na 1.2k

Więc suma summarum landek moim zdaniem tylko w rozpach 1500 i wincyj. (znaczy niby można zrobić trolololo rozpy na 3 landkach na 1000pkt) i niektóre armie mają na takie niewielkie punkty z tym AUTOWPIERDOL (demony ? orkowie? może tyranidzi?) a dla innych to łatwe punkty (Exp. Piniata :P) ciężko orzec...
Inna sprawa że wszyscy byli nastawieni na pancerkę i wiedzieli że będą lanki więc ładowali sporo Ppancu i dobrze bo landki były 4. Niestety żadna rozpa z nimi wysoko w rankingach się nie znalazła :P

co do filmiku warzone, w kwietniu będzie, no chcę chociaż jeden model do końca pomalować no nie :P