wtorek, 7 maja 2019

Flames of War Turniej MID wrażenia

Cześć

Dzisiaj piszę sprawozdanie z kameralnego turnieju FoW (mid war) miało być 10 osób potem 8 a skończyło się na 6ściu :(  (karny kutas paru osobą się należy)  Ale to był mój pierwszy turniej na który poszedłem sowietami. W sumie Niemców do mida nic nie mam, a nie uśmiecha mi się obkupywać się w panzer III, mardery i wiadro samochodów pancernych ( no dobra, samochody pancerne będą potrzebne NIEZALEŻNIE jaką nacją będę grał :P ) więc jakoś wygodniej mi zrobić ruskich pod 1942/43 od zera niż żonglować Niemcami (zwłaszcza że 2 turnieje na mida mam nimi za sobą i nie byłem zbyt zadowolony). No ale do rzeczy, moja rozpiska:

RECONNAISSANCE COMPANY

rec. company HQ w  sdkfz 251

armoured recconnaissance platoon 
6 drużyn 
3 x M3 scout transport

armoured recconnaissance platoon 
6 drużyn 
3 x sdkfz 251 scout transport

82mm reconnaissance mortar
6 x mortar

3 x BA-10

76mm anti tank company
4 x 76mm gun


MIXED TANKOVY BATTALION

3 x KV-1

5 x T-34 (early)

Hero SMG company
7 x PPSh team
1 x Komissar


Jak widzicie dwie formacje, ostry napór, kompania zwiadu ma spearhead więc 4 plutony na powiększenie zasięgu żeby KW i T-34 wystawić jak najbliżej wroga, jakby był upierdliwy to są moździerze i działa, dodatkowa piechota z buta albo do siedzenia na znaczniku albo też do szturmu.

Pierwsza gra z Pablito (pozdrawiam :D)
On grał Brytolami na spamie Crusaderów, do tego 2 x piechota i 2 x działa ( bodaj 25 funtówki )
oczywiście piechota z PIATami i sticky bombami żeby przypadkiem nie był bezbronny przeciw KW.
Wylosowaliśmy jakąś bitwę spotkaniową, bodaj free for all, ja wybrałem stronę i atakuję. Całkiem fajny stół z rzeką przez środek w poprzek. Zająłem domki po jednej stronie piechotą żeby trzymać znacznik, po drugiej stronie dałem wszystkie siły pancerne ( łatwiejszy przejazd ) i moździerze na znaczniku. no i jazda, jedziemy, na początku wszystko gna przed siebie (dash) piechota w transporterach chowa się za domkiem, T-34 stara się robić to samo. KW się nie chowa bo i po co :P

 
taka sytuacja na początku gry w sumie

Potem tura przeciwnika i dwie tetki padają, piechota niebezpiecznie blisko mojego znacznika więc zawracam KW i będę usiłował ich kontrować. moja piechota wysiada i leci przed siebie, będzie próbowała szarżować ( spinowałem jego piechote i działa z moździerzy ) oczywiście plan to jedno a kostki swoje, dostają zwrotkę z ognia osłonowego i szarża się łamie. potem próbują to samo robić 2 T-34 ( szef zostaje z tyłu ) oczywiście defensive fire z dział, dziękuję dowidzenia. kurwa :/
KW się międlą z tą piechotą w krzakach, taki trochę idiotyczny taniec, on mi niewiele robi ( mimo PIATA i odpalenia sticky bombs ) ja też mu niewiele robię ( to raptem 3 ataki ). Na drugiej flance bezpiecznie, usiłowałem jednym plutonem piechoty w transporterach jakoś się prześmignąć między drzewami niezauważony i szturmem wziąć jego pozycje ( przez las ciężko zrobić defensive fire a jak dobiegnę to zabiję, ta piechota ma deadly assault, bije na 2+ ) oczywiście nie dojechali, popinowali się, w kolejnej turze moje dwie czy trzy podstawki usiłują szarżować na jego działa, 8 kostek ognia osłonowego, 6 trafia, nie zdaje sejwów, tyle. 
Za to po lewej stronie w końcu jedno KW pada ale jego piechota też ucieka, zostaje mu kilka podstawek, ja jadę KW na jego piechotę, wszystko albo nic, bo ruszył swoimi crusaderami na moje moździerze. Tak czy siak przez to że długo sie wystawialiśmy zostało nam 10 minut gry i w zasadzie ostatnia akcja, moje KW padły od defensive fire z dział ( co było chujowe akurat :( bo nie powinno tak być )  ale za to jego crusader który wszarżował w moździerze odbił się od nich, więc w sumie nikt nikomu nie zajął znacznika. koniec czasu remis. PIERWSZY raz Pablito ze mną nie wygrał ( ale ja z nim też, chociaż małymi kroczkami może go kiedyś pojadę :P )

Druga gra z Adamem (gospodarzem turnieju :) )  i jego brytyjską pancerką. 
Miał dwie kompanię, jedną grantów ( m3-Lee) druga honeyów ( stuarty ) do tego 25 funtówki i piechota. 
Wylosowaliśmy Dust up, ja atakuję on się broni, obaj mamy rezerwy, do moich poszły T-34, moździerze (nie miał dla nich za wiele celów poza jednymi działami i piechotą) i jeden pluton piechoty.  
Powiem że to była szybka gra, moja zemsta za Wojnę Światów :D ( gdzie pocisnął moich Niemców pięknie swoimi Węgrami :P )  trochę za blisko wystawił działa i / lub piechotę więc powiększając sobię strefę spearheadem ( a w tej misji mogłem sobie naaaprawdę tym pomóc ) nagle ja atakuję i mam KW 16" od niego. ruch, follow me i czekamy co zrobi, z tyłu jedna piechota jako wsparcie w razie czego. Jego tura nie udaje mu się zabić KW z dział ( na 3+ mnie już nie niszczy ) stuarty wjechały w środek i trochę strzelają do dział trochę do mojej piechoty. Moja tura, piechota się przegrupowuje i wycofuję, działa rozstrzeliwują stuarty ( bailując je tylko ) ale piechota szarżuje puste czołgi i je niszczy. KW szturmuje na piechotę i działa, przeżywam defensive fire ( dla odmiany po pierwszej grze gdzie mnie zamiatał :P ) wygrywam walkę, przeciwnik nie zdaje morale na 3+ a zapomina odpalić kartę do przerzutu. wycofuje się, zostawia działa które niszczę, siedzę na znaczniku a on nie jest w stanie mnie już niczym ( za mały anti tank dział na grantach ) zniszczyć. Stwierdził że nie ma sensu odjeżdża ze znacznika i cofa się żeby jego straty były jak najmniejsze.
Wygrywam w chyba 4tej turze

przez moje gapiostwo nie zdążyłem zrobić zdjęcia jak graliśmy i zrobiłem już po spakowaniu ludzików :(
 
Trzecią grę miałem grać z BuBu ( byłem ciekaw czy dam radę mimo że miał ferdynanda który nosem moje KW wciąga ) ale że on jeszcze grał z suzanem stwierdziliśmy z Reksiem dawaj gramy, ja może się coś nauczę od lepszego gracza który też miał ruskich :D fun uber alles !
Jego armia to 7 x ruski Churchil, kompania samochodzików ( wiadomix ) kilka Su-76 i samolot Ilyushin Ił-2 . Zero piechoty, stwierdził że po co mu, tylko się plącze pod kołami. :P 
no dobra, gramy.

Misja to kontratak, niestety tutaj już żadnych zdjęć nie mam :( graliśmy znowu na "europejskim" stole. Trochę domków trochę pól i lasków, dróżka i górki. 
Wystawiłem moździerze w kościele KW i T-34 jak najbliżej wroga działa na środku na przedpolu żeby miały dobry kąt ostrzału. Piechota flankami na rogach.
Niestety, całą grę nie miałem pomysłu jak przebic jego Churchile :/ w sumie to gadaliśmy o tym po grze i niezabardzo dało się coś z tym zrobić. No to jest taka trolowa rozpa bo nikt nie zakłada że przeciwnik będzie miał aż tyle aż tak pancernych czołgów. 
Chociaż dla odmiany BuBu go zmasakrował, ( mardery z Anti Tank 12 i elefant który rucha wszystko z AT 16 więc churchile nie pogadają nawet ) ja miałem największy AT 9 a churchile mają pancerz 8 i jak zawsze k6 na obronę czyli najmniej mają 9 czyli ja moim anti tankiem nie mam więcej niż jego pancerz czyli nie mogę go przebić. 
Teoretycznie mógłbym go bailować do upartego, usiłować przepychać w szarży piechotą ( ale na czołgi to średnio się uda) albo flankować, ale to też musiał by gały rzucać. Niestety do flankowania miałem T-34 które zeszły bardzo bardzo szybko ( wpadły w zasadzkę - ambush )  Kw są za wolne a działami mimo że ruskie są dość mobilne bo chłopacy dzielnie je pchają ( albo ciągną ) no to ni chuja się nie da :P więc po stracie swojej manewrowej siły w zasadzie czekałem aż mnie wystrzela. potem jeszcze jech T-70 wjechały z boku ( w tej misji rezerwy obrońcy wchodza tak z dupy strony że mam je na boku ) i pestkowały moje działa, samochody pancerne i piechotę. 
Ciekawostka ? ten samolot który jest conscript i wstrzeliwuje się na 5+ albo na 6 jak w teren robił to! kurwa rzucał te 6stki i mnie nim mordował. ja nie wiem jak ale przylatuje, rzuca 6stkę na wstrzelenie się, potem trafia moje Kw, ma niezłe pierdolnięcie na tych bombach więc na 4+ się bronie od góry, rzucam 2, on ma firepower jakiś niezły chyba 3+ rzuca akurat 3 bam czołg rozwalony. forfaksejk!!
Straciłem sporo, dobiegła tura szósta a ja nie byłem nawet w połowie drogi do jego znacznika. przegrana

najbardziej adekwatne zdjęcia jakie znalazłem :P
 
Wnioski ?
Grało mi się mega fajnie, zupełnie inna gra niż Niemcami. Rozpiska jest spoko i myślę że może dawać radę turniejowo ( tylko te churchile to taki kurewski paring :/ ) może mógłbym kilka rzeczy zmienić, ale to kosmetyka ( np. mniejszy oddział moździerzy albo w ogóle wziąć je nie ze zwiadu ale z pancerki ? Zamienić T-34 na Walentynki ( T-34 są zdecydowanie za drogie ) i wtedy wejdzie ich 8 spokojnie. Za zaoszczędzone punkty nie wiem, formacja samochodów pancernych ? albo SU-76 ? 
szkoda że ruscy nie mają opcji na dodanie TANIO jakiegoś konkretniejszego pepanca. ZiS 56mm sa morderczo drogie punktowo, nie mówiąc już o niszczycielach czołgów ( SU-85, SU-152) jak porównywałem koszty punktowe z poprzednich podręczników na mid war to ich koszty wzrosły czasami nawet dwukrotnie :/ bez kurwa sensu.
No ale tak lekkich pojazdów mi brakuje. 
pojawiły się też większe zapowiedzi nowej książki do odnowionego LATE WAR no i huh, wygląda dokładnie tak jak można było się spodziewać. Tak wnailiowo że aż czuję ultramarines :P  Do tego to jest taki "early late war" czyli początek 44 roku ( więc bez Koningstigerów, ISów, Pershingów itp co jest z dupy bardzo, no ale pewnie jeszcze za mało sprzedali midlowych zabawek więc zapuścić żurawia do naszych portfeli głębiej :/
no ale poczekamy zobaczymy dokładnie, zwłaszcza że to już niedługo, nie ma co gdybać, za miesiąc się wszystko wyjaśni. 

To na razie tyle, następny wpis będzie herezyjny albo modelarski, no chyba że zagram w jakąś nową grę :P

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza