poniedziałek, 30 września 2013

Apokalipsa

Czołem !
Dzisiaj luźna niczym odbyt gwiazdy gejowskiego porno relacja z sobotniej bitwy w formacie APOKALIPSA !! gra na planszy rozmiarów około 3,6 metra na niecałe 2,5 metra ( modele na środku stołu popychaliśmy miarkami, zabrakło nam takich popychaczek co na filmach wojennych mają jenerałowie :P )
Składy prezentowały się następująco:

Składy:
Destrukcja:
Heresy Era World Eaters 1100 pkt
Heresy Era Emperors Children 1500 pkt
1500 pktDemony-1800 pkt
Fallen Dark Angels 1600 pkt
Chaos Space Marines2000 pkt

Order:
Mechanicus 3800 pkt
Crimson Fists 1500 pkt
Imperial Guard 3000 pkt
Ultramarines 700 pkt

jak widzicie około 9tysięcy pkt. na stronę. bez FOCa z SH dopuszczonymi, wszystko 100% pomalowane.
Robi wrażenie.... c`nie ?
2 armie były na rozpiskach z HORUS HERESY part. 1 ( i o dziwo nie jest tak tragicznie jeśli chodzi o balans.. gorzej jeśli chodzi o fart w kościach, synowie Fulgrima stracili prawie cały skład osobowy w 2 turze, ale za to samotny marian z wyrzutnią rakiet siał strach i zniszczenie ! ) WE jak przystało na fanów napierdalania sie po pyskach nie zrobili chyba nic i dreptali w te i we wte :P
upadłe anioły na dexie DA z termosami i motorkami,
u przeciwników armia mechanium ( w sumie to IG ale z jedynym SH - stormlordem chyba )

Ogólnie na środku planszy są 3 twierdze, za posiadanie jenostki w niej (poza HQ i pojazdem ) na koniec tury zdobywa się pkt. za scorowanie, ten kto będzie miał najwięcej pkt. wygrywa.

Dobre chłopaki grały mega pozycyjnie, ( jak to gwardia ) i w sumie dobrze by im szło, ale mielismy tyle tego śmiecia wszędzie, a tu 3 gości, atu 1 samotny, a tu jakiś oddział że nei dali rady nas wszystkich wystrzelać, a Space Marines za późno ruszyli do ataku żeby odbijać fortece, źli przez ten czas natłukli już trochę punktów.
oczywiście grałem na demonach.. cała armia w DSie.. a dobzi rzucili mi -1 do rezerw z warlord traita i jeszcze mili astropatów. super wchodziłem na 5+ ale o dziwo dobrze kulałem.

man of the match: super heavy, ten misio plackiem z siła D jak "właśnie dostałeś w Dupę" był mega niezdrowy... tam gdzie strzelił ściągałem modele.. i tylko liczyłem na 1nki na zranienie ( bo chyba się rzuca no nie ? ) ogólnie 14 plagusów z heraldem i epidemiusem mogło się podetrzeć swoim shrouded i feel no pain.. <smutna_zaba.png>  całe szczęście raz mu zniosło :P
ogólnie źli nie zrobili totalnie nic...
moje pieski coś tam namotały.. rozkręcając kilka pojazdów, ( kairos je boostował ładnie rzucając divinkę i niewidzialność a sam trochę strzelał ) powiem że na początku byłem na do niego zupełnie nie przekonany, ale jest mega, inv 4+  przerzutem 1 jest srogi. chociaż i tak przeczuty kości z oracle of change wykorzystałem na przerzuty invów na nim od mantykory ( siłą 10 go instantuje ;_; )
CSMi coś tam podziałali, lord w wersji blender coś tam porobił spawny zabił kilka sentineli, maulerfiend wbił w ziemię nieopatrznych sternguardów któzy za blisko spadli w dropie ( czy jak to przetłumaczyli w dexie PL - durrguardów.. hurr durr )
samotny EC z rakietnicą zabił 2 chimery.. nie wiem jak na 2 flance bo rzadko tam patrzyłem odkąd bloodthirster po prostu umarł od salwy z 2 x vendetta ( 3 linkowane laski x 2 .. totalny odjazd ) zszedł jak szmata... jako że mnie tam nie było Upadłe Anioyły musiały sobie jakoś radzić.. ale chyba też bez szału im poszło..
mówiłem już że WE nie zrobili nic..
ale za to zajebiście wyglądali na stole XD

tak czy siak zwycięstwo było mocno pyrrusowe ze strony złych :P
graliśmy 3 tury, jakby była 5ta istniałą możliwość że dobre ziomki nas po prostu wystrzelają ( ale niewielka możliwość, jako że ziomków gdzieś pochowanych było multum, a to za ścianą, a do w bunkrze 2 a to na dachu kilku, a to jeszcze cały oddział gdzieś stał, a to jeszcze contemptor żył, a to 11 horrorków w krzakach siedziało ( ps. śmieszna historia z nimi, DS na tyły wroga 11 horrorów, herald z divinką i też pestkami, +1 siły na psionike.. wszystko kurwa odbite od adamantium will i libry .. i to 2 tury z rzędu.. przeciwnik po prostu ominął moje horrory wsiadł na motor i pojechał dalej.. to było tak poniżające :( już chyba lepiej bym się czuł jakby mi je zabił :P.

Oczywiście wszystkim dziękuje za grę, grało się funowo, i w sumie jak to stwierdziliśmy, do takich gier był wymyślany warhammer, nie do żadnego turniejowego napinactwa i pollhammerów, ta gra w tedy nie ma sensu. Ale jest idealna do poturlania kości w koleżeńskiej atmosferze, bez żadnego rule lawyeringu. a to rzuce kością.. może mi wyjdzie a moze nie.. jak wyjdzie bedzie fajnie.. jak nie tez spoko..  i o to chodzi..
spirit of the game !!

W sumie dość szybko nam to zleciało, niby 9k na stronę ale w około 1h na turę się wyrobiliśmy.
Jak będziemy powtarzać na pewno zdążymy zagrać więcej tur.
No i potem obowiązkowe pijaństwo i opijanie wygranych jak i poległych.
Gloria Victis a wygranym piwo ;p

ps. trzeba będzie się złożyć na najnowszą knigę apo ;)

poniżej zdjęcia






motory i Katafrakci WE w drodze do fotrecy
widać też skrzydła mojego dzielnego Thirstera :P


armie w całej okazałości ( bez demonów które w DSie ) - początek rozstawienia


widok od strony Imperium


Pre Heresy All the Way !!
 

Zauważyliśmy nie wiedzieć czemu że fioletowy przyciągał pociski i sprawiał że scatterka jakoś zakrzywia się w jego stronę :P

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza