niedziela, 23 lutego 2014

Powrót na Fenris !!

Cześć
sorry że tak długo nie pisałem ale mimo lepszego stanu i roku 2014 mam jeszcze czasem nawroty prokrastynacji, jednak już nie w tak ciężkiej odmianie jak wtedy. Ale wracamy, wy do AKTYWNEGO czytania  mojego bloga ja do grania i CZĘSTEGO pisania o plastikoludkach, miałem małą przerwę na grind nowej linii niemieckich Waffentragerów ( wyszło jak zwykle czyli wkurwianiem się na zielonych )  i tym podobne związane konserwami rzeczy, ale teraz robię przerwę bo w uszach mi dudni od wystrzałów z Obj. 268 a w nocy budzą mnie krzyki `MUNICJON SZTREFA!!
Pierwszą grę w nowym roku rozpocząłem jednak klasycznie konserwowo pod znakiem 3+ sejwa.
Sparring Blood Dragons ( na zasadach SW ) z Crimson Fists ( na zasadach Iron Hands )



1850 pkt. funowe rozpy..w każdym razie moja :P\
Emperors Will ( po 1 znaczniku ) wystawienie klasyczne 

Logan Grimnar
Runek, choser

5 gh z plazmą w razorku z linkowaną laską
7gh z flamerem, chorągiewką i wulfenem w APC Rhino
7 Wolf Guardów
( wszyscy w termoskach, 2 x panowie z widelcami, 4 x młotkowi raz kolega z cyklonką )
Dedykowany transport: Land Raider Crusader: multi melta
Windykator - lemiesz
6 x long fangs ( 3 x wyrzutnia rakiet 2 x działo laserowe )
6 x long fangs ( 3 x wyrzutnia rakiet 2 x działo plazmowe )
linia umocnień aegis - Quad gun

więc niby fangi są, ale już w 6 edycji pupy nie urywają jakoś szczególnie żeby granie na nich nazwać OP. bez lone wolfów, z windykatorem i drogimi jak szlak termosami z jeszcze droższym punktowo szefem. Runek jest..ale jeden, bez kreski.

przeciwnik
Mistrz zakonny na rowerze obwieszony sprzętem ( storm shield dający eternala, fist itp )
oddział motorków z AB,
10 taktycznych z fistem i flamerem w stormravenie
10 sternguardów w drop podzie
stormtalon
thunderfire canon
5 kowali w land raiderze również crusaderze.

ja się wystawiam pierwszy i ja zaczynam..chociaż wyszło nam to za chyba 7 rzutem.
Było śmiesznie bo najpierw rzut o zaczynanie, ja 1 przeciniwk 1, potem ja 6 on 6 potem ja 3 on 3 potem dopiero ja 4 on 2.. ale dziwne to było zdarzenie..mało typowe.

wystawienie: landek, windyk i razorek środkiem za aegisem fangi na flankach, oddział z laskami ma quada u siebie rajno na lewej flance w odwodzie ( trochę z nim zdupiłem..za wolny jestem żeby flankować, to nie Blood Angels z silnikami Lucipher MkI pattern ) 

oczywiście przeciwnik przejął inicjatywę :/
sternguardzi spadli i odparowali mi prawie całych long fangów, prawie całych bo kilku modeli nie widział..byłem na dachu a on spadł za blisko, potem motorki heja turbo boost do mnie. Ja nieszczególnie dużo zrobiłem,chociaż chwila rozwaliłem drop poda plackiem z windy ( fisrt blood mój ) squad wysiadł z razorka i wdrpał się na piętro pomoć long fangom posłałem paru sternów do piachu strzałem w windy ( razem ze wspomnianym dropem ) , resztka fangów dopalona 0wką z diwinacji z runka waliłą po motorkach..w zasadzie po chapter masterze na przodzie, laska z razorka hull point na landku ( chyba..jak pamiętam ) 2 oddział fangów niewiele widział. rajno do przodu na znacznik przeciwnik.
W nadchodzących turach przeciwnik nie do końca dobrze ( jak sam to potem przyznał ) manewrował mistrzem zakonnym co sprawiło że musiał przyjmować na siebie więcej batów niż potrzeba ( a trochę ich jeszcze było, a to dmeolisher canon, a to 2 laski, a to quad gun, a to trochę bolterów a to katarynka z landka ) i koniec końców spadł.  ( slay the warlord ) został tylko 1 motor przy życiu, zaszył sie za domkiem.  wleciały lataczki, z drugiej flanki, tam gdzie niewiele miałem, jeden rajnos i 2 oddział fangów ( bez quada z plasmami ) oczywiście od razu stormraven wyparował long fangów, zostawiając przy życiu jednego pana z wyrzutnią rakiet.
oczywiście lataczki były 49 cali od quada..fuck !! potem nastapiło rozwalenie mojego landka ekipa wysiadła, jego młotkowi przygotowani do szarży, będą mnie klepać.. rzut na zasięg 1 i 2.. nie dobiegł :D no wiadomo, wszystko w takich sytuacjach wygląda: zaszarżuj zanim sam zostaniesz zaszarżowany, bo że utkniesz w walce wręcz nie ma wątpliwości..w sumie nawet chcesz to zrobić w końcu masz temrinatorów szturmowych. na początku rzucił czelendż loganowi, który nic nie trafił.. reszta bez szału..stoimy, remis.. potem już w jakoś poszło, na moją stronę jak się możecie domyślać ;) ale oczywiście jeden temrminator zabił się przechodząc przez wrak landka ( trudny teren, jedynka, sejw.. JEDYNKA ! fuck ) i wracają w stronę znacznika. na 2 flance trochę komicznie bo rajno ucieka przed stormravenem który goni go i usiłuje zestrzelić.. prawie jak scena z jakiegoś Bonda :P lol.. w końcu goście wysiedli na znaczniku, stormraven wyładował wkładkę, sam schodząc do trybu niskiego i waląc ze wszystkiego w moich 7 hunterów ( spadli ) ale pamiętacie tego samotnego long fanga z miską ? trafił stormravena, hull piont, nie strzela :P potem jeszcze raz powtórzył ten wyczyn jak już stormraven leciał ( trafił na 6, 5 penka.. 2 załoga wstrząśnięta :P ) stormtalon spadł od linkowanej laski/quada, thunferfire dobił windę i razorka.. w ogóle przeciwnik wystawił go maksymalnie skampionego z ścianami i walił tymi swoimi barrage, dla mnie bez szału, chociaż on był wniebowzięty.. znaczy nie jest zły ale na armie GEQ byłby lepiej niż dobry, w tej grze ..a to się nie wstrzelił.. a to zabił 2 marines,, a to coś tam.. no raz mu wyszło dobijaąc pojazdy ( na hull pointy ) i źle wystaiwonych marines ( 7gh na znacnziku wroga ) ale dla mnie dalej bez szału..
konieć końców.. ja nie mam jego znacznika ( 7 gh wyparowało, jego taktyk zajmuje znacznik ) wracam wolf guardami ( z loganem punktują ) na swój znacznik..zabijam kontestujący go motor ( przeciwnik liczył że gra się zakończy i nie zdążę ) sterni postrzelali..ale jarałem się jak dziecko bo pierwszy raz trait z rulebooka NAPRAWDĘ mi się przydał ( warlord i jego unit ma FnP w 3" od znacznika ) termosy z FNP były nie do zdjęcia nawet przez sternów.. którzy byli za daleko żeby zająć/kontestować..zresztą jakby podeszli dostali by łączoną szarżę na pysk ( oni i motor ) ..chyba jakoś bym to wymanewrował:P
ja: 1 znacznik, StW i First Blood
przeciwnik: 1 zniacznik.. line breakera nie miał..

podsumowanie, logan i chłopaki kosztują w opór pkt. ale jak już w coś wpadną to przemielą, takim klinem jechać i bić wszystko na swojej dordzę..oczywiście od ściany ognia TAU jakichś wraithknightów czy houndstara/demonowych grubasków/ Daemon Prince z Black Mace pewnie się odbiją.. ale są nieźli... nie to co w V ed. ale nie jest źle.. chociaż spokojnie mógł mnie wymanwrować, zimmobilizowac landka i zmusić do ganiania na piechotę wodząc za nos.. i tylko pestkując aż nie zostanie nic z terminatorów.
Fangi mimo split fire nie uznaję za przegięte, daleko im do OPności oblitów czy brodków :P
było mnie mało..ale całe szczęcie przeciwnika też..
następna walka przy użyciu Blood Angels.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza