poniedziałek, 30 kwietnia 2018

Mordheim x 2

Cześć

Dzisiaj zmęczony porządną kwietniówką nie mam trochę głowy pisać.
Ale obiecałem że odrobię straty w ilości wpisów i dogonię średnią (chociaż nie chcę też znacząco spaść na jakości, po prostu niektóre wpisy będą krótsze, nie zawsze musi to być grobkowe wodolejstwo)

Najpierw pochwale się że udało mi się dwa razy rozegrać bitwę w mordheim ( tak, ciągle ciągniemy kampanię :) ) moi zwierzoludzie kontra krasnoludzcy poszukiwacze przygód (albo wygód).
Jako że moi zwierzoludzie po poprzedniej bitwie nachapali sporo bonusów to krasnolud był niżej w rankingu więc po wylosowaniu misji przedarcie wybrał że będzie się bronił. potencjalnie spoko ma gości z kuszami i pistoletami w odwodzie dwóch zabójców którzy są naprawdę konkret w walce co może pójść nie tak ? a no poszły nie tak dwie rzeczy. po pierwsze jego rzuty. co jak co ale miał je kiepskie.
A dwa nawet jeśli wszystko by trafił, ranił i zabijał (not happened) to i tak miał za mało strzałów żeby przemielić mnie całego. Ja szedłem całą szerokością stołu więc też ciężko mu było skomasować ogień. Do tego zwierzoludzie są chyba najszybsza bandą więc miał mało czasu na strzelanie, zanim go dopadłem.
Trochę mimo wszystko mnie ubił ( 4 modele i 2 tury musiałem rzucać na rozbicie ale o dziwo mimo liderki 7 udawało mi się to) ja mu zabiłem 2 modele ( i to już starczyło do jego rozbicia i niestety mimo liderki 9 jej nie zdał :P)
Ale żeby nie było tak różowo.
Mój szaman ma zaklęcie Eye of The Gods. czar buffuje model w 6" od szamana. na 2+ podbija dowolną statystykę o 1. na 6 podbija wszystkie o 1. a na gale schodzi z placu boju.
Graliśmy chyba z 5 czy 6 gier. skutecznie rzuciłem ten czar 3 raz i tylko raz podbiłem sobie statystyki.
Zgadliście. w tej grze rzuciłem gałę.
mam takiego pecha do tego czaru że już nawet boje się go rzucić na kogoś znaczącego (potencjalnie było by spoko na beastlordzie czy bestigorze podbić sobie staty ale już wiem że znowu rzucę jedynkę a jego strata będzie bolała więc już teraz będę rzucał ten czar na jebane ungory XD )
wygrałem, ale nie udało mi się przedrzeć.

tak wyglądał stół
 
wszyscy cali, nikomu nic się nie stało. raczej.
przeciwnik znalazł mapę katakumb pod Mordheim i dzięki temu mógł wybrać następną misję . 
Wybrał poszukiwanie skarbu. oczywiście znalezienie z rzutu (trzeba rzucić na 12 na 2k6) jest niemożliwe więc skarb automatycznie materializuje się w ostatnim nie przeszukanym miejscu.
Znalazł skarb, ale nie nacieszył się nim długo. ciężka skrzynia sprawia że ruszasz się z połową prędkości i krasnolud który jest już wolny jak walczyk na pogrzebie idzie jeszcze wolniej.  a że rzuty miał jeszcze bardzo tragiczne niż ostatnio ( tura strzelania na czystko, NIC nie trafił :D) a ja nikogo dla odmiany sobie nie zabiłem czarem, a po poprzedniej grze JESZCZE przykoksiłem (szaman wylosował skrzydła mroku które teleportują go 12" w dowolne miejsce i tak, mogę tym szarżować.
To przeciwnik poddał grę, stwierdził po stracie 2 modeli że automatycznie nie zdaje testu rozbicia. 
W sumie zrozumiałe bo mogłem mu zadeptać wszystkich a wtedy jest szansa że po grze tak rzuci że ktoś mu nie przeżyje. 
Koniec końców Magor Ludojad i jego Bestie są na wojennej ścieżce, plądrują, grabią, gwałcą i profanują i nie wiem czy ktoś ich zatrzyma. Krasnoludy walczyły dzielnie, ale było ich za mało żeby odeprzeć bestie z lasu. Musieli uciekać na drugą stronę rzeki do innej dzielnicy i tam bronić się w mocno ufortyfikowanym więzieniu kiedy bestie urządzały dziką orgię.

Już mniej flufowo, moje koziołki przypakowały konkretnie. mam prawie max modeli w drużynie, zostawiam 2 sloty na centigora (którego już mogę kupić) i Minotaura (do którego niewiele mi brakuje) i tak jak bestie miały pod górkę na patelni i na early game tak teraz jak już wyłapały expa jest spoko. podoba mi się ich mobilność i całkiem niezłe umiejętności walki ( zwłaszcza że poza 2ma ungorami każdy mi się zboostował w temacie walki)
Nie grzeszą może odpornością, ale w sumie.. kto ją ma w świecie za drogich pancerzy i pałek :P
Liczę że Reiklandczycy niedługo się dołączą. 

sorry że nie mam więcej zdjęć ale trochę wstyd na tych makietach (40stkowe ruiny i niepomalowane domki :( ) jak wreszcie je ogarniemy to zrobię porządny report.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza