sobota, 2 stycznia 2016

2016 rokiem ZMIAN

Tak jest
2016 rokiem Tzeentcha !
(no bo 6 + 1 + 0 + 2 = 9 )
niestety nie zgrywa się tak dobrze jak rok Nurgla  (bo 16 legion to Sons of Horus a nie Thousand Sons ) ale i tak liczę że ten rok przyniesie ze sobą duże zmiany (oby nie pokroju macki czy dodatkowej twarzy na plecach :P )
oby się coś zmieniło wreszcie.

więc żeby to uczcić moje Wrzaskulce / Screamers of Tzeentch

strasznie mi się spodobał taki schemat malowania który podpatrzyłem : kofler.dot.at/40k/unit...eamers.gif

niebieskie są takie, oczywiste, a te sine z różowym akcentem, no miut !
bardzo się nim zajarałem. w ogóle podoba mi się idea takich blado sinych demonów. (co nie zawsze mi wychodzi)

jasne można by było parę rzeczy poprawić, nad paroma posiedzieć, ale jako całokształt chyba mogą być.

usiłowałem im tez zrobić spaczające szczęki z których świecie moc immaterium ale nie wiem czy wygląda to zadowalająco, niektórym zrobiłem mocniejsze światło, innym słabsze a jeden chyba nie ma wcale ( przełykał i zamknął paszcze Drwiący ) bo jakoś taka dziura mi tam w otworze gębowym świeciła a jak mówię to TZEENTCH ! nie chciałem robić trywialnego różowego przełyku

Przy okazji chciałbym powiedzieć że jeżeli godzinę 23 dnia 31 grudnia roku 2015 spędziłeś ciężko chorując, w areszcie,  na sraczu umierając na rozwolnienie czy siedząc na kara sam w domu, to i tak bawiłeś się lepiej niż ja :P Mimo najszczerszych chęci, czasami po prostu jest tak że nie ma tej "magii", wystarczy że jedn puzel nie będzie pasował. Z imprezą jak z potrawą choćbyś miał pyszne eskalopki z sarniny w sosie borowikowym i jak dodasz tam nawet kroplę kociego moczu, potrawa będzie niezjadliwa, mimo że reszta jest okej, z imprezami chyba podobnie, ktoś gdzieś zawiedzie, lekko się skwasi, wystarczy że nie będzie akurat w nastroju na imprezę a resztą już jest właśnie uraczona tym kocim moczem. No ale nie roztrząsam już tego, oby nie było tak że jaki sylwester taki nowy rok bo faktycznie pójdę się huśtać :P <joke>

i na koniec coś w dzisiaj się zasłuchuję:

ja wiem, ja wiem, popelina i kicz i mortis skończył się po odejściu z Emperor i uprzednim nagraniu z nimi Wrath of Tyrant (nawiasem mówiąc bardzo udanego ) ale cholera to brzmi jak krzyżówka blutengel, monster magnet i czegoś w okolicach perfect drug NiN. Jako że lubię takie klimaty i jeszcze bardzo dobry tekst to dla mnie bomba ! :D
polecam jeszcze kawałek : You put a hex on me z refrenem przywodzącym na myśl you spin me round (like a record)
Śmieszy mnie tylko to że ponoć niektórzy myślą że on naprawdę tak wygląda XD

podsumowanie poprzedniego roku będzie później.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza