wtorek, 7 sierpnia 2018

Sztuka Zdegenerowana

Cześć.

Dzisiaj wyjątkowo nie będzie o figurkach, ani nawet o żadnej fantastyce. Dzisiaj będzie o disco polo, to znaczy przez parę zdań będę się zastanawiał jak to się kurwa stało że coś co powinno zostać w odmętach lat 90`tych (coś jak puszka pandory, lepiej zakopać i zapomnieć, nie otwierać!) razem z mulletem, naglę wróciło i zaczęło podbijać, może nie świat, ale nasze poletko.
Co tu się odjaniepwala ja się pytam ?!
Dlaczego ludzie przestali się wstydzić disco polo ? Powiem więcej wychodzą z założenia że WSZYSCY LUBIĄ disco polo tylko niektórzy są obłudnymi hipokrytami i wstydzą się przyznać że tak naprawdę jak nikt nie widzi/słyszy to słuchają disco polo. Czuje się z tym źle, bo to ewidentnie nieprawda, ale tak się utarło, że wszyscy to lubią, ale tylko Ci co się do tego przyznają są prawdziwie wolni i nie obchodzi ich zdanie innych i umieją cieszyć się życiem i dobrze bawić.
Czuje się z tym źle bo nienawidzę discopolo zarówno skrycie w cichości ducha jak i otwarcie publicznie. Gardzę tym w zgodzie z sobą i światem na zewnątrz :P

Ja wiem że ludzie są z natury durni, w sensie jako zbiorowość i nikt z nas nie jest tak głupi jak my wszyscy razem wzięci.
Ale mod ana disco polo to już chyba przegięcie.
Jak zostanę premierem (czyt. mrocznym dyktatorem wszechświata) swoje expose zacznę od słów "nie chcę żeby Polska miała twarz Sławomira"
Bo tak trochę jest.
Nie żeby piosenki lansowane w MTV od 20stu lat jakoś bardzo różniły się od disco polo, ale przynajmniej udają że są czym innym. W ogóle to osobny temat a ja jako metaluch z krwi i kości chyba nie powinienem zajmować się muzyką powszednią.

Wolałbym żeby wrócili naziści zombie niż disco polo, mimo wszystko są mniej kiczowaci i ograni...

Jak już jesteśmy przy Narodowych Socjalistach, sztuką zdegenerowaną określali wszelkie gałęzie, odmiany sztuki które stoją w sprzeczności z aryjskim etosem piękna i dążenia do doskonałości, był tam zarówno jazz jak i kubizm. I o ile mogę się z nimi zgadzać i nie lubię jazzu to wolał bym słuchać cały dzień Johna Coltraine`a niż choćby przez moment bajerfulla :/
Zdecydowanie discopolo jest współczesną wersją sztuki zdegenerowanej, nie jazz, nie impresjonizm, tylko disco polo stoi w sprzeczności z pojmowaniem piękna i dążeniem do doskonałości. Ok, mimo że w tekstach często pojawia się odwołanie do piękna, zwłaszcza w odniesieniu do nomen omen płci pięknej, jednak sama forma tego przekazu ma więcej wspólnego z brzydotą.
Jak napiszę gównem na płocie DIAMENT to gówno zacznie się świecić ? no nie
Jak ktoś zaśpiewa o wiejskiej dziewczynie że była piękna w akompaniamencie sampli disco to stanie się to pięknem ? no nie.

Inna sprawa że współcześni hipsterzy i nu-male żeby pozować na "jaki to ja nie jestem oryginalny" wmuszają w siebie disco polo, bo post-rock i poezja śpiewana to już za mało i trzeba ciągle być bardziej alternatywnym. Nie wiem ile w tym wspomnianej pozy i odwrotności zdania słuchaczy disco polo ( oni twierdzą że wszyscy lubią disco polo tylko nikt się nie przyzna a modnisie wcale tego nie lubią ale pozują na takich co lubią.. chyba?) a ile wyzwolonej wolności z ram art-rocka i awangardy żeby wreszcie posłuchać czegoś "normalnego" nie wiem. nie umiem na to odpowiedzieć.
Zaraz będzie "to po *uj o tym piszesz jak nie umiesz ?" piszę tu bo lubię :)


Po prostu zastanawiam się co sprawiło, co sprawia że ludzie sięgają po takie gówno. Zawsze mi się wydawało że ludzie stoją wyżej od małp, że w końcu budujemy już cywilizację od paru wieków, wysyłamy elektryczne samochody na marsa a ludzie dalej słuchają takiego gówno. 
Nie twierdze że każdy powinien sięgać po Chopina i słuchać codziennie (ale było by zajebiście, bo "szopen" jak to młodzież mówi "sklejał dobre nuty" )
Ale żeby cokolwiek innego ?
Są nawet całe telewizje i radia (vox fm) gdzie leci taka rąbanka, nawet za czasów shazzy było tylko disco relaks. 


Nie wspomniałem nic o piosenkach biesiadnych...
ale nie wiem czy chcę.


Myślę że odpowiedź na to pytanie będzie brutalna niczym rzeczywistość z dala od szklanych bloków.
Ludzie jako zbiorowość są po prostu zjebani, niestety. Ja, grobo jako ludzie jestem skończonym debilem, a ja grobo jako Dominik jestem całkiem klawym i sprytnym gościem :) 

A jakie wy macie zdanie ?

motto na dziś to zdanie który przypisuje się Horacemu ale tak pięknie zaśpiewał je Romek Kostrzewski: ODI PROFANUM VULGUS ET ARCEO
I na koniec jak już w muzyce jesteśmy pocztówka z jutuba, ale o dziwo były by to oczywiste jakbym wrzucił KATa więc dla odmiany coś do wczucia się w ten żar dnia, w upał i piasek między zębami.
Legenda Stonera 
KYUSS
żeby od razu zrobiło się jeszcze bardziej gorąco, Kyuss idealnie spożywa się w upalne letnie dni i upalne letnie zachody słońca :)

Ten wpis miał być taką małą dygresją od ludzików żeby tak zupełnie się nie splastikować :P 
Ale spoko grzeje palce i szykuje kolejne wiadra pomyj do wylania na GW :P
do sklikania !

4 komentarze:

  1. No cóż... Hejt na disco polo jest odwrotnością popularności tego gatunku. Można go odsądzić od czci i wiary, od razu czując się lepszym, mądrzejszym, dojrzalszym. Jakże szybka i prosta metoda w porównaniu z dekadami zbierania doświadczenia życiowego!
    Osobiście słucham wszystkiego, disco polo również. To bardzo bogaty i zróżnicowany wewnętrznie gatunek. Czerpie pełnymi garściami z innych nurtów muzyki. No i jest nastawiony na bezpretensjonalną, pokojową zabawę, miłość, zachwyt, przygody, wigor, młodość i seks! Zamiast gardzić - polecam posłuchać. To punk rock, ale pogodzony ze światem. Na przykład gdy grałem ostatnio w Ghost Archipelago, uprzyjemnialiśmy sobie rozgrywkę tym oto kawałkiem: https://www.youtube.com/watch?v=glOjlpMIsEI

    A do Frostgrave najlepiej wchodzi to:
    https://www.youtube.com/watch?v=piFNm21L1e4

    OdpowiedzUsuń
  2. mogę zniknąć - ale disco polo nigdy nie zniknie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wolny kraj. Ale za (przepraszam) pierd...ne JBLe na Bloototha powinni karać jak za ludobójstwo.

    OdpowiedzUsuń