czwartek, 5 lutego 2015

Nurse 3D - Duch Uwe Boll'a

Dzisiaj grzecznościowo recenzja by wrath_of_god :

Ostatnio poczułem, że bardzo chętnie obejrzałbym sobie jakiś "horror". Wiadomo, że teraz robią je mega chujowe (i tak głównie remake'i), gdzie właściwie nawet nie wiadomo dla kogo są robione, ale po całkiem ciekawym "Cabin in the Woods" i popierdolonym "Tusk'u" nawet się trochę rozochociłem, że coś się nawet dzieje w tym gatunku filmów, które rzadko przekraczają 5/10 w opinii torrentowej gawiedzi, która i tak ogląda wszystko jak leci, więc dopóki w filmie nie ma 10 metrowych robotów to i tak im się to nie podoba.

Nieważne.

Trafiło na Nurse 3D, na opium widziałem zajebiste plakaty, a jak zawsze powtarzam Opium.org.pl to najlepsza strona o filmach i kropka, ale to nie wszystko bo trafiłem też na bloga gościa, który zrobił listę 50 najlepszych w chuj horrorów 2014 roku i Pielęgniarka Trójwymiar zajmowała mocną 11 pozycję. Tak dobrze ją uplasował. Jak sobie o tym teraz pomyślę to mnie zęby bolą. Pokój jego duszy. Ale po kolei.



Nurse 3D to w założeniu typowy "porrnor" (mam nadzieję że ja wymyśliłem to hasło, bo cholernie mi się podoba) i nie miałbym nic przeciwko, gdyby faktycznie był typowym porrnorem. Ba ! Myślę, że sam zajmowałbym się realizacją porrnorów. Dwa moje ulubione gatunki w jednym daniu? Wyśmienicie. Doskonały pomysł.



Kluczem musi być fabuła (TAK !), którą będzie się chciało przebrnąć do końca i brak transów w obsadzie. Niby nie są to rygorystyczne reguły, ale widać dla Douglasa Aarniokoskiego okazało się, że są to bariery wejścia (branży) nie do pokonania. Największy problem mam z główną bohaterką, która równie dobrze mogłaby być typem. Właściwie to 'mogłoby' być typem. No takiej mordy wśród osób, które "zrobiły" sobie zarówno cycki i twarz to naprawdę ze świecą szukać...

Powiedzieć (na filmwebie widziałem) o Paz de la Huerta (mocno pepino, mocno kuzyn), że ma "po prostu nietypową pociągającą urodę" to dla tego gościa pewny stołek w gabinecie ministerstwa ds. zagranicznych i stałe miejsce w korpusie dyplomatycznym wysyłanym tylko do krajów trzeciego i czwartego świata do sytuacji opisanych "niemożliwe do rozwiązania" na teczce z dokumentami, którą dostaje każdy z delegatów przed wylotem.

A już zalogowanie się na filmwebie i wpisanie na forum tego filmu 'bez przesady, mogło być gorzej' może być rozpaczliwym wołaniem o pomoc, nie rzadko związanym z dzieciństwem o trudnym podłożu. Myślę, że osoby które posunęły się wręcz do określenia 'ubawiłem się na tym filmie, spoko dupery' mogą mieć bardzo ciężką pracę, lub pracę z której ciężko wyżyć, obciążenie genetyczne, lub wszystkie trzy czynniki naraz podkręcone jakimś ciekawym imieniem typu Sylwester, Anatol, ewentualnie Alojzy. Osoby, które nie potrafią przegrywać bo nie widzą, nie wiedzą, że cały czas przegrywają na ważniejszych polach, niż te które rozgrywają się w ich kwadracie.





Umęczyłem się strasznie. Obejrzałem ten film do końca, bo mam tą chujową cechę, że zawsze oglądam wszystko do końca. Był seks, była przemoc, ale bardzo często w konfiguracjach z główną bohaterką, co zajebiście psuło całą zabawę... "spirala seksu i przemocy" czytamy w filmwebowej recenzji. 



Było cholernie infantylnie, to wszystko było zajebiście słabe, i to nawet jak na porno!

To było W-11 z cyckami i transem. Brzmi nieźle, ale naprawdę nie było. Nie udało się.


Wyszło po prostu awkward.

 
Plusy:

+ Porrnor !
+ Złe zakończenie !

Minusy:

- Reszta !

To daje nam w sumie ostateczną notę: 2/10 czyli znowu filmweb i imdb zawyżają ocenę przyznając mocne 4,2/10:)

Nikomu nie można ufać.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza